22 Maj 2019, 19:43:34
[i]O 18:05 no portu w Wercheg wpłynął statek na którym podróżował Suzeren Calradii, Król Rhodoków, Swadian, Vaegirów i Nordów, Chan Khergitów, Sułtan Sarranidów, pan w Yalen, Praven, Rivacheg, Sargoth, Tuldze oraz Ahmerrad, wojownik o wolność Ziem Calradzkich oraz najjaśniejszy władca Calradyjczyków Alfred Fabian, który pozostawił Ziemie Calradzkie na pastwę losu, pozwalając na pogrążenie się w anarchii. Nie spodziewał się jednak, że pozostawienie terenów calradzkich sprawi, że cała Rzesza Arcyksiążęca Learven pogrąży się w marazmie, pozwalając na wystawienie w muzeum narodowych "pustych tabliczek", czyli symbolu ciemnych czasów braku wiedzy oraz ambicji do zmian.[/i]
Na widok starego władcy w porcie w Wercheg natychmiast wzniesiono okrzyki radości. Okupowane przez Rhodoków miasto widziało w powrocie władcy nadzieję na wyzwolenie spod okupacji miasta oraz wznowienie handlu z Khanatem Khergickim, z którego obie nacje zyskiwały bardzo wiele. Takie same plany miał jak mogłoby się wydawać Suzeren Calradii Alfred Fabian, który widząc Rhodoków z włóczniami, którzy do czasu pojawienia się władcy nie spuszczali okrętu z oczu.
Powrót Suzerena do Calradii nie ucieszył jednak tylko mieszkańców Wercheg. Władca natychmiast wsiadł na konia i chociaż po rządach Jej Wysokości Aleksandry Calradia przeszła ogromny postęp technologiczny i dysponowała zarówno koleją, jak również lotnictwem. Podróż trwała kilka godzin, nie była jednak wyczerpująca. Władca czerpał niezwykłą przyjemność z jazdy konnej, każdą chwilą rozkoszował się, patrząc na rozwijające się wioski, kwitnące drzewa i zalesione szczyty. Gdy w końcu dotarł do Dhirim został przywitany ogromnymi wiwatami. Wieści o powrocie władcy do kraju dzięki popularyzacji telewizji wśród mieszkańców Ziem rozeszła się niemalże natychmiast po całej krainie. Nie zaskoczyło go to szczególnie, wobec tego natychmiast ruszył do sali zamkowej, gdzie spodziewał się zastać Lorda Grainwalda, swojego starego przyjaciela, byłego marszałka dworu, któremu przekazał Dhirim w lenno. Co go zdziwiło, nie zastał tam jednak Grainwalda, a Lorda Plaisa, pana w Uxkhal. Po krótkiej rozmowie udało się ustalić, że po zdobyciu Dhirim przez Khergitów, a następnie odbiciu go przez Swadian miasto przytrafiło się nie poprzedniemu właścicielowi - ale wpływowemu Lordowi.
Grainwald nie zdecydował się po decyzji seniora na dalsze wspieranie swojego pana i wypowiedział posłuszeństwo, składając przysięgę Lordowi Kastorowi z Veluki, wspierając go w dążeniach do obalenia uzurpatora, jakim był Król Graveth. Po podbiciu przez buntowników Zamku Culmarr jednak walki ustały, a obaj władcy widocznie zbagatelizowali dalsze działania.
Nic jednak obecnie Suzeren nie mógł zdziałać. Wykorzystując sytuację postanowił przemówić w Dhirim do mieszkańców Calradii, którą transmitowała Telewizja Calradzka, której oddziały znajdowały się w każdym mieście.
Calradyjczycy!
Oto ja, Alfred Fabian, Suzeren Calradii, Król Rhodoków, Swadian, Vaegirów i Nordów, Chan Khergitów, Sułtan Sarranidów, pan w Yalen, Praven, Rivacheg, Sargoth, Tuldze oraz Ahmerrad, wojownik o wolność Ziem Calradzkich oraz najjaśniejszy władca Calradyjczyków w trosce o dalszą przyszłość powróciłem do Calradii. Z przykrością patrzę, gdy świetny naród pogrąża się w anarchii i wojuje ze sobą w bratobójczej wojnie. Dalsze losy spoczęły w nieodpowiedzialnych rękach, które zamiast zapewnianego dobrobytu doprowadziły jedynie do upadku idei oraz zniszczenia. Pomimo postępu technologicznego, który nastąpił w ostatnich latach - nie nastąpiło polepszenie warunków życiowych w krainie. Tysiące mieszkańców nadal nie mają co do garnka włożyć, płody rolne niszczone są przez kawalerię i ciężkozbrojną piechotę, a także destrukcyjne maszyny, które zwykło się nazywać czołgami. Wybuchy artylerii oraz ładunki wybuchowe narażają na zniszczenie najważniejsze zabytki architektury, a bandyci wykorzystują wojnę. Jednak nie poprzez ataki na bezbronnych wieśniaków oraz osłabione armie. Teraz okradają banki, które słabo zabezpieczone stają się łatwym celem dla złodziei.
Pora zakończyć ciemne czasy. Czasy anarchii, braku władców oraz demoralizacji. Pora poprowadzić ku wyżynom aktywności kraj z wieloletnią tradycją, który dzięki obecności w Federacji Nordackiej zyskał wiele, tracąc jeszcze więcej. Czas powrócić do idei rokoszy calradzkiej, która nie pozwoliła na połączenie z resztą Rzeszy Książęcej Learven Ziem Calradyjskich zapewniając im dalsze prosperowanie na dawnych warunkach. Chociaż obecne przywileje nie są nadal widoczne, a nawet olewane przez władców zza granicy. Szczególnie przez władców krain demokratycznych, które nie rozumieją absolutyzmu oświeconego panującego w Calradii. Nigdy go nie zrozumieją i będą tępić, jednocześnie dalej popadając w marazm i patrząc się ze zdziwieniem, jak kraina, której ustrój jest nie do pomyślenia prosperuje lepiej, aniżeli ich.
Poprowadźmy razem Calradię ku wyżynom, dążąc do świetności. Mam nadzieję, że aktywność na Ziemiach Calradzkich zainspiruje pozostałych mieszkańców Dalerii do aktywności i sprawi, że w kąt schowają się dominujące obecnie elity. Niech nasza kraina mlekiem i miodem płynie, od Rivacheg poprzez Praven aż do Veluki i jeszcze dalej!
Po tych słowach Suzeren Calradii Alfred Fabian zszedł z przygotowanej dla niego mównicy, słysząc wiwaty oraz salwy. Po powrocie do zamku hołd składali mu obecni w Dhirim lordowie, jak również wszyscy, którzy właśnie dojeżdzali bądź dolatywali do miasta. Niedługo trzeba było czekać, aż zbiorą się wszyscy, jednakże Alfred Fabian postanowił przytrzymać ich dłużej, znikając na dłuższą chwilę.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
