Siema byki
Wystarczy zerknąć na mapę naszego kontynentu żeby zauważyć, że terytoria państw są bardzo porozrzucane. Wygląda to dość dziwnie, no a z narracyjnego punktu widzenia stanowiłoby dla państwa niezłe obciążenie logistyczne. Co więc jakby nieco pomyśleć i być może nieco się powymieniać?
O ile część naszych ziem zamorskich jest w jakiś tam sposób wykorzystywane, lub ważne z sentymentalnego czy historycznego znaczenia (Volkian, Norrington), to co nam po takiej Lotryganii? Nie jest ona w zasadzie w jakikolwiek sposób połączona narracyjnymi czy faktycznymi więziami z resztą kraju. Kiedy ostatni raz ktoś o tym słyszał? Nie wiem czy część obywateli w ogóle wie, że takie coś mamy (jest to ta wysepka koło Voxlandu) Kto tam w ogóle mieszka? Chyba nie winkulijczycy czy volkiańczycy.
Inni też mają ten problem. W Insulii (czy niedługo Voxland, zobaczymy) była mowa o tym, żeby zunifikować państwo (ewentualnie zostawiając autonomię Voxlandu) i pozbyć się wszystkich samorządów. Ich śródlądowa kolonia - Westland nie ma do końca racji bytu po ogłoszeniu niepodległości przez Repujerstan z jedynym westlandzkim mężem stanu na czele. Być może Voxland byłby zainteresowany zamianą - Winkulia dostałaby wschodni Westland z Górnem i Gryffinem (który jest wpisany w naszą narrację, kiedyś te tereny do nas należały, no i myślę, że jakiś potencjał jest tu większy niż przy Lotryganii) - a Voxland leżącą u wybrzeży ich wyspy Lotryganię. Repujerstan i FN (i być może inne państwa) może też mogłyby się zastanowić czy czegoś nie chciałyby wsiąść (lub czegoś się pozbyć).
Można by nawet zrobić jakiś kongres żeby sensownie podzielić się tortem.


![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

![[Obrazek: 101005704499826635.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1118/101005704499826635.png)