17 Wrz 2022, 01:02:58
Do miasta wrócił burmistrz. Wrócił tak nieoczekiwanie, jak zniknął - jakieś dwa tygodnie temu. Gdzie był i co robił, pozostawało w większej mierze tajemnicą. Wraz z nim powróciło kilku kompanów, których ze sobą zabrał, ale żaden nie miał za wiele do powiedzenia dociekliwym. Wiadomo było, że Burek jakiś czas temu był obecny na weselu swojego krewnego, arcyksięcia Norrington. Czyżby wracał właśnie stamtąd? Do kompania wkroczyła na piechotę. Pieszo wkroczyli też do granic ziemi Trineskiej, idąc prowadzącą z zachodu drogą, chociaż gdy szli napotkali jadącego dorożką miejscowego, który był skory podrzucić ich bliżej miasta.
Pod wieczór kompanii zawitali na rynek. Wtedy przed ratuszem miejskim zobaczyli tłum ludzi (czyli w miejscowej skali - kilkanaście osób). Zdawali się oni protestować. Burmistrz zbliżył się do oblegających ratusz manifestantów, i zaczął podpytywać co poniektórych o co się rozchodzi. Przyczyny protestu pozostały jednak nierozjaśnione, nikt nie mógł powiedzieć o co w tym wszystkim dokładnie chodzi.
Burmistrzowi i jego świcie nie pozostało nic innego jak wkroczyć do ratusza. Udali się oni do gabinetu burmistrza - tam czekał na nich sekretarz burmistrza - Niklas Vis, który miał przyjemność zastępować swojego przełożonego w czasie jego nieobecności. Z ulgą odebrał powrót włodarza. Także i on nie mógł zbyt wiele powiedzieć na temat widocznego z okna protestu.
Także rozwiązanie tej kwestii nie przyjedzie raczej łatwo. Ale najpierw rzecz najważniejsza - odpoczynek po podróży. Manifestacje, protesty i rewolucje mogą chwilę poczekać.
Burek von Hohenburg baron von Trinitz
minister spraw wewnętrznych
Ländgrav (Läjdegraf) av Trinitz
Ländgrav (Läjdegraf) av Trinitz
