29 Mar 2021, 23:21:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29 Mar 2021, 23:39:34 przez Erik Otton von Hohenburg.)
Lord Ztähu
Basil, wówczas jeszcze jako hrabia, przybył do swoich włości w Ztähau i spostrzegł wznoszący się zamek, górujący nad okolicą, był to zaprawdę majestatyczny widok. Basil zszedł z konia i mruknął pod nosem.
— ekhm.. trza się pozbyć tego rupiecia, bo mi się te złodzieje mafiozi z Folksbundu do oświadczenia majątkowego przysrają! Lecę go sprzedać!
— ani mi się waż! — ozwał się potężny głos z krzaczorów. Basil mało co nie zafajdał spodni, ale uspokoił się, gdy rozpoznał wyłaniającego się klucznika Gejwazego, imigranta z Muratyki.
— ten zamek należał ogniś to Pana wielkiego, prawego i pobożnego, stolcownika Ztähu, jak to się ogniś kiedyś mówiło, a jak dzisioj mawiają Lorda Ztähu! aż go ten łachudra sprzątnął Rupierć!
Lord Ztähu ogniś także zwany bejbi dziadersem, spotkał na dziedzińcu tego łachudre i rzecze;
— weź mi zmień pieluchomajty!
— Ztähu k*rwa ty nie masz nawet dwudziestki!
Ten zaś się spojrzał na niego z lekka krzywo
— o k*rwa, wysoka prokuraturo składam zawiadomieni o możliwości popełnienia przestępstwa przeciwko stolcownikowi Ztähu! Z artykułu 2137 kodeksu karnego za znieważenie, a także z artykułów 21372137 za probe podważenia zaufania publicznego niezbędnego do pełnienia funkcji publicznej, oraz art. 666 za obrazę urzędnika państwowego, no i ponadto agitacje na rzecz innej mikronacji dla autora pasty.
Lord Ztähu zdenerwował srodze, tak bardzo, że aż narobił z wkurwienia w spodnie i uciekł prosto w stronę słońca, by się tam spalić, tak bez końca. A Rupierć został zwycięski! Rękę podnosi w gescie zwycięstwa, lecz w blasku wschodzącego słońca, spostrzegł ciemność, co spojrzała mu w oczy.
— ciemność, widzę ciemność! — krzyknął rozpaczliwie — którz mi był w stanie zadać taki cios zdradziecki? — zamilkł znów — czy to już koniec? Czy jest coś po naszym ziemskim bytowaniu — pomyślał — uff.. to nie ciemność, TO TYLKO ZTÄHAUOWYCH PIELUCHOMAJTÓW BRĄZOWOŚĆ!
Lord Ztähu wyłonil się zza pleców i wyjaśnił typa ciosem z laski, odtąd jako postać w grze daje ci 10+ do ataku i -2 do rozumu i godności człowieka, bo uciekł półnagi z placu boju, z brązowym znamieniem, ku uciesze gawiedzi.
— to i jakże ty teraz ostatni z Hoojeszków rodu, oddasz zamek Rupierciom!
— jakże to, ja całe życie słyszałem historie o zamkach dreamlandzkich i sarmackich, a tu nasze zamki mają historie piękniejsze! Jakże mógłbym, ja ostatni z hoojeszków rodu oddać wrogom mym Rupierciom!
Zachęcamy do tworzenia i wbogacania winkulijskiej kultury kolejnymi osiągnięciami patoliteratury!
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

