10 Lip 2019, 16:47:50
Artur Kardacz
Urodzony by przetrwać
Odc. 2
Metody rozpalania ognisk
Witajcie, w pierwszym odcinku poznaliśmy czym jest ogień i jakim jest bardzo ważnym elementem w kwestii przetrwania. Ogień to nie tylko światło, ale też ciepło i ochrona przed dzikimi zwierzętami. W tym odcinku poznamy metody jak można rozpalić ognisko gdy brakuje nowoczesnej technologi.
Niezbędna iskra
Kiedy już starannie przygotujesz wszystkie materiały do rozpalenia ogniska, trzeba znalezć sposób na wytworzenie wystarczającej ilości ciepła, by pojawiła się pierwsza iskra, pierwszy płomyk. Bez tego twój wysiłek pójdzie na marne. Nawet gdybyś miał zapałki, niekoniecznie musi to oznaczać, że zdołasz łatwo i w każdej chwili rozpalić ogień. Problem z większością współczesnych materiałów jest taki, że nie są przystosowane do warunków polowych, ponieważ bardzo łatwo chłoną wilgoć.
Ogień przez pocieranie
Najbardziej prymitywne metody rozniecania ognia polegają na rozgrzewaniu dwóch kawałków drewna poprzez pocieranie ich o siebie. W ten właśnie sposób uzyskamy samozapłon i powstaje rozżarzony drewniany pył, od którego można zapalić hubkę i, umiejętnie podsycając płomień, stopniowo rozpalić ogień.
Metoda łuku i wiertnika
Jedną z najskuteczniejszych metod rozpalania ognia przez pocieranie jest wykorzystanie łuku i wiertnika. Metoda ta polega na szybkim obracaniu patyka zwanego wiertnikiem w zagłębieniu w drewnianej podkładce, aż wskutek tarcia powstaną cząstki rozżarzonego węgla drzewnego. Obrót wiertnika uzyskuje się przez energiczne poruszanie łukiem. Metoda ta jest najbardziej efektywna,ponieważ napięta cięciwa zapewnia równomierny ruch obrotowy. Dodatkowo można mocno dociskać wiertnik do podkładki za pomocą płytki dociskowej, najlepiej z kawałka twardego drewna. Trzy zasadnicze elementy to: wiertnik, łuk i podkładka. Sukces zależy od tego, czy są wystarczająco wytrzymałe, odpowiedniej wielkości i z właściwego rodzaju drewna. Wiertnik powinien być wykonany z tego samego drewna co podkładka, na przykład brzozy, olchy, figowca lub wierzby.
![[Obrazek: 2019-07-10_14.13.31-1.jpg]](https://cdn.discordapp.com/attachments/518358721248624663/598487820818055179/2019-07-10_14.13.31-1.jpg)
Podkładka
Najlepszą podkładką będzie deseczka z sezonowego drewna o grubości około 2 cm, szerokości 10 cm i długości 20-25 cm. Należy ją mocno docisnąć stopą do ziemi, by nie poruszała się w trakcie obracania wiertnika. Z jednej strony, około 1 cm od krawędzi deski, trzeba wyżłobić nieduże zagłębienie (to w nim obracało się będzie ostrze wiertnika). Następnie między zagłębieniem a krawędzią podkładki wykonaj nacięcie. Cząstki rozżarzonego węgla będą wysypywały się na specjalnie przygotowaną tackę.
Wiertnik i płytka dociskowa
Górny koniec wiertnika powinien się tępo zwężać, co zmniejszy tarcie na styku z płytką dociskową. Dolny koniec dla odmiany może być znacząco grubszy, by jak najlepiej pasowało do zagłębienia w podstawce i obracał się z maksymalnym tarciem. Jako płytka dociskowa doskonale sprawdzi się płaski kamień albo kawałek drewna.
Łuk
Łuk powinien być wykonany ze sprężystej, łatwo się wyginającej świeżej gałęzi o średnicy około 1,5 cm i długości nawet 1 m. Gałąz najlepiej przyciąć w taki sposób, by wystające sęki przy obu końcach pozwalały łatwo zamocować cięciwę, która musi mocno napinać łuk.
Tacka i hubka
Tackę na węgiel drzewny można przygotować z dowolnego materiału, na tyle cienkiego, by łatwo było go wsunąć pod nacięcie w podstawce. Wystarczy choćby kawałek suchej kory. Następnie wez nieco hubki uformowanej w kulkę i wepchnij w nią do połowy głębokości wiertnika, tak aby powstało coś w rodzaju tulei . To tam trzeba będzie przenieść rozżarzony węgiel drzewny.
Rozniecenie ognia
Owiń wiertnik cięciwą, umieść jeden koniec w zagłębieniu w podstawce a drugi w płytce dociskowej, a pod nacięcie wsuń tackę. Przyklęknij z jedną stopą na podkładce jak najbliżej zagłębienia ale w taki sposób by nie blokować ruchu wiertnika. Potem, dociskaj go równomiernie, zacznij rytmicznie przesuwać łuk w poziomie, tam i z powrotem, jakby to była piła. Po pewnym czasie spod obracającego się wiertnika zacznie się wydobywać dym. Wówczas dociśnij patyk mocniej i przyspiesz posuwisty ruch łuku. Kiedy dym zgęstnieje, przerwij "piłowanie" i przesyp uzyskany żar przez nacięcie na podłożoną tackę, a potem przenieś je ostrożnie do wnętrza kulki z hubki i dmuchaj aż zajmie się ogniem.
Metoda wiertnika w ręce
Ta metoda jest w ogólnym zarysie bardzo podobna do poprzedniej, tutaj także chodzi o otrzymanie rozżarzonych węgla drzewnego poprzez pocieranie. Podstawowa różnica jednak polega na tym, że do obracania wiertnika wykorzystujemy dłonie. Przy dużej wilgotności ta metoda jest mniej skuteczna. Wiertni musi być bardzo prosty i bez sęków, by nie pokaleczył ci skóry. Ręce należy pocierać o siebie tam i z powrotem, niezbyt mocno dociskając, i równocześnie przesuwać je wzdłuż wiertnika w górę i w dół, stopniowo przyspieszając.
Metoda paska i piły
Pierwsza metoda polega na bardzo energicznym przeciąganiu wąskiego paska z trzciny rattanowej w rozszczepionym patyku, druga zaś na pocieraniu o siebie dwóch bambusów.
Nowocześniejsze metody
Płomień, iskrę lub ciepło wystarczające do rozpalenia hubki da się uzyskać za pomocą bardziej nowoczesnych wynalazków, takich jak krzemień i krzesiwo, kawałek magnezu, szkło powiększające oraz soczewki lornetki lub aparatu fotograficznego. Można się także posłużyć akumulatorem samochodowym lub zwykłą baterią od latarki, która zacznie iskrzyć, jeśli oba bieguny połączy się kawałkiem drutu.
![[Obrazek: 2019-07-10_15.33.07.jpg]](https://cdn.discordapp.com/attachments/518358721248624663/598507232321208320/2019-07-10_15.33.07.jpg)
Mokre zapałki udaje się wysuszyć na słońcu, ale można je zawczasu zaimpregnować w prosty sposób, pocierając nimi włosy na głowie lub obtaczając je w wosku ze świecy. Przy każdej pogodzie uzyska się iskrę za pomocą krzemienia uderzanego kawałkiem stali. Bardzo praktycznym wynalazkiem jest krzesiwo magnetyzowane, czyli nieduży blok tego metalu, z którego wystarczy zeskrobać na hubkę nieco opiłków, a następnie potrzeć nożem nożem wtopiony z drugiej strony iskrownik. Do rozpalenia ognia nadają się także niektóre substancje chemiczne, takie jak nadmanganian potasu zmieszany z jakimś płynem niezamarzającym na bazie glikolu bądz cukrem.
A teraz pytanie za 500 renów, jakiego rodzaju drewna możemy wykorzystać do gotowania na ognisku? Podpowiedzi znajdziecie w którymś z odcinków. Kto pierwszy ten lepszy!

