08 Lip 2019, 16:04:32
Cytat: Królowie mogą mieć własną partię - przykład z reala to FUNCINPEC, kambodżańska partia, którą założył król Norodom Sihanouk. Króla naród też może nienawidzić, np. w skutek jego działań, wypowiedzi etc.Tak, aczkolwiek król przez konstytucje zostanie pozbawiony możliwości uczestniczenia i tworzenia partii. Tak samo jak sędziowie w FN będzie On neutralny. Naród może znienawidzić króla, aczkolwiek jego działania będą ograniczone, przez co nie może zostać znienawidzonym dyktatorem, którego jedynym sposobem obalenia jest rewolucja. Można przeprowadzać co referendum/ankiete : "Czy jesteś zadowolony z obecnego króla" w momencie, gdy do sejmu wpłynie (przez niezadowolenie obywateli) o to wniosek.
Cytat:Nie widzę potrzeby ustanowienia króla, który nie ma uprawnień do niczego i tylko reprezentuje państwo. Kraj byłby dalej tak samo podzielony, a walka toczyłaby się o stołek premiera i miejsca w Parlamencie.Sądzę, że funkcja reprezentanta powinna należeć do monarchy. To, czy kraj byłby podzielony w skutek walki o stołek premiera i parlamentarzysty. Nie sądzę, a nawet jeżeli tak to dobrze, że parlamentarzyści będą się starali. Reprezentant z możliwością zawiązywania traktatów międzynarodowych oraz powoływania i odwoływania ambasadorów powinien być stały. Gdyż będzie rozpoznawalny za granicą, a nasza polityka zagraniczna będzie miała charakter.
Cytat:Chodziło mi o to, że następca będzie znany. Powiedzmy sobie, że istnienie większości mikronacji kończy się po kilkunastu miesiącach, lub co najwayżej kilku latach. Oczywiście istnieją wyjątki. Ale Dreamland jest królestwem i zdołał przetrwać. Oczywiście to nie znaczy, że obecne istnienie Dreamlandu (mimo, że jest ostatnimi czasy słabiej aktywny) jest uzależnione od idealnego ustroju. Na to wpływają inne czynniki. Dreamland daje jednak do zrozumienia, że monarchia nie jest przecież taka zła i nieatrakcyjna, a mając ją jako ustrój można przeżyć "kopę" lat.Cytat:b) możliwość szkolenia, kolejnego pokolenia na dobrych monarchów,
Nie rozumiem na czym miałoby to polegać, w większości mikronacji panowanie monarchów kończy się po kilkunastu miesiącach, lub conajwyzej kilku latach, czy zatem nie są to zbytnio wybiegajace w przyszłość plany?
Cytat:Cytat:c) potrzebny nam stały reprezentant, znany i szanowany,
d) prezydenta połowa kraju lubi, a połowa nienawidzi, król będzie miał zaplecze od opinii publicznej,
e) król będzie spoza "politycznej otoczki", będzie neutralny co pomoże w pełnieniu swojej roli,
f) król nie będzie grał dla własnej partii, bo do takowej nie posiada, ani nie należy.
Nie rozumiem dlaczego Prezydent miałby tej roli nie spełniać? Tytuł Króla czy też Księcia nie musi być tożsamy z powszechnym szacunkiem i poważaniem - to zależy przede wszystkim od charakteru osoby pełniącej funkcje głowy państwa.
Otóż prezydent może (chociaż rzadko to się zdarza) spełniać te wszystkie, albo chociaż większość warunków. Natomiast król będzie musiał je spełniać. Tytuł monarchy jest powiązany z szacunkiem i autorytetem oraz zaufaniem, gdyż jest głową państwa i jednym z jego symboli.
Cytat:PS: jeżeli władza monarchy wybieranego w wolnej elekcji lub też przez wąską grupę osób na okres kilkunastu miesięcy, jest głównym źródłem potęgi narodu, to równie dobrze możemy rozważać przedłużenie kadencji Prezydenta do 18 miesięcy lub jeszcze więcej.
Nie, król będzie stały, do momentu jego zniesienia. Dodatkowo podkreślam, że popieram idee monarchii parlamentarnej, w której parlament stoi wyżej w hierarchii.
To tylko Szarak
