12 Cze 2019, 18:14:10
Po godzinie spędzonej w ciszy, głos zebrał Kostas:
- Nieźle nas urządził Gerdon - roześmiał się ironicznie. - Wiedziałem, że coś z nim jest nie tak. Sam de Qo mówił mi, że on jakieś przekręty robi, ale żeby chciał nas obalić to nie wiedziałem.
Kostas spojrzał się na Morscena, który miał wbity wzrok w posadzkę celi.
- Morscen, ty przecież pracowałeś z Romanem - powiedział Kostas. - Musisz coś wiedzieć, co spowodowało, że Gerdon zaczął się nas systematycznie pozbywać.
Morscen głośno przełknął silnę, po czym westchnął i powiedział:
- Roman odkrył w księgach rachunkowych instytucji, którymi kontrolował Gerdon pewne nieprawidłowości. Na przykład, budowali ten fragment autostrady w Gryffinie, co nie? Asfalt na kilometr był w cenniku do kupienia za milion marek, podczas gdy na fakturze było już 12 milionów. Łatwo się domyślić co tu się dzieje. Ktoś...
- ...ktoś bierze w łapę. - Adder Ferro się odezwał. - Słyszałem o tych nieprawidłowościach w Gryffinie. Mój zespół śledczy przygotowywał materiały na temat afery korupcyjnej w Ministerstwie Infrastuktury, którym kierował Gerdon. Nagle podczas prac, zmarł z jeden reasercherów, który miał podobno dużo materiału. Oficjalna przyczyna to było uduszenie tlenkiem węgla w mieszkaniu, ale teraz... Na dodatek jeszcze, jak weszliśmy na jego komputer w firmie to był całkowicie wyczyszczony.
- No właśnie. - odpowiedział Morscen. - Ale korupcja to nie wszystko. De Qo dowiedział się, iż Gerdon pomaga kartelowi narkotykowemu i w zamian otrzymuje hajs. Szefem tego kartelu jest Alex Egvaleone.
- Egvaleone? - wykrzyknął ze zdziwieniem Durec'qo. - Przecież to najukochańszy syn bosa "batavskiej ośmiornicy" - Don Egvaleone'a!
- Właśnie tak. Ciebie zamknął Gerdon, bo ty byłeś skuteczny jeśli chodziło o walkę z mafią za czasów WKW. I de Qo chciał Ciebie mianować na szefa Agencji ds. Przestępczości Zoorganizowanej, a Gerdon myślał, że szybko się dobierzesz do tego kartelu. Adder z kolei prowadził śledztwo w sprawie korupcji, a Aris i Erik po prostu są wpływowymi ludźmi, których interesuje bardziej interes narodowy niż jakieś układy i miliony marek. A mnie wziął, bo wiem wszystko.
Znowu zapanowała cisza w celi i znowu nikt się nie odzywał.
- Nieźle nas urządził Gerdon - roześmiał się ironicznie. - Wiedziałem, że coś z nim jest nie tak. Sam de Qo mówił mi, że on jakieś przekręty robi, ale żeby chciał nas obalić to nie wiedziałem.
Kostas spojrzał się na Morscena, który miał wbity wzrok w posadzkę celi.
- Morscen, ty przecież pracowałeś z Romanem - powiedział Kostas. - Musisz coś wiedzieć, co spowodowało, że Gerdon zaczął się nas systematycznie pozbywać.
Morscen głośno przełknął silnę, po czym westchnął i powiedział:
- Roman odkrył w księgach rachunkowych instytucji, którymi kontrolował Gerdon pewne nieprawidłowości. Na przykład, budowali ten fragment autostrady w Gryffinie, co nie? Asfalt na kilometr był w cenniku do kupienia za milion marek, podczas gdy na fakturze było już 12 milionów. Łatwo się domyślić co tu się dzieje. Ktoś...
- ...ktoś bierze w łapę. - Adder Ferro się odezwał. - Słyszałem o tych nieprawidłowościach w Gryffinie. Mój zespół śledczy przygotowywał materiały na temat afery korupcyjnej w Ministerstwie Infrastuktury, którym kierował Gerdon. Nagle podczas prac, zmarł z jeden reasercherów, który miał podobno dużo materiału. Oficjalna przyczyna to było uduszenie tlenkiem węgla w mieszkaniu, ale teraz... Na dodatek jeszcze, jak weszliśmy na jego komputer w firmie to był całkowicie wyczyszczony.
- No właśnie. - odpowiedział Morscen. - Ale korupcja to nie wszystko. De Qo dowiedział się, iż Gerdon pomaga kartelowi narkotykowemu i w zamian otrzymuje hajs. Szefem tego kartelu jest Alex Egvaleone.
- Egvaleone? - wykrzyknął ze zdziwieniem Durec'qo. - Przecież to najukochańszy syn bosa "batavskiej ośmiornicy" - Don Egvaleone'a!
- Właśnie tak. Ciebie zamknął Gerdon, bo ty byłeś skuteczny jeśli chodziło o walkę z mafią za czasów WKW. I de Qo chciał Ciebie mianować na szefa Agencji ds. Przestępczości Zoorganizowanej, a Gerdon myślał, że szybko się dobierzesz do tego kartelu. Adder z kolei prowadził śledztwo w sprawie korupcji, a Aris i Erik po prostu są wpływowymi ludźmi, których interesuje bardziej interes narodowy niż jakieś układy i miliony marek. A mnie wziął, bo wiem wszystko.
Znowu zapanowała cisza w celi i znowu nikt się nie odzywał.
