09 Cze 2019, 18:54:02
Pozwolę sobie zabrać głos w niektórych ze spraw
Cytat:Minister Fabularyzacji i Produktywności w moim rządzie sprawował swoje obowiązki dość dobrze. Lecz moim zdaniem potrzebujemy całej ustawy o fabularyzacji, która określałaby uprawnienia i obowiązki tegoż ministerstwa. Samej narracji nie będę za bardzo ruszać, aby nasze prawo było jak najbardziej liberalne.
Czy regulowanie działalności narracyjnej ustawą to nie za bardzo restrykcyjne posunięcie? Prawo w mikronacjach jest specyficzne - nakłada obowiązki i ogranicza prawa, natomiast niewiele sama z siebie daje. Byłoby to, moim zdaniem ograniczenie możliwości narracyjnych i fabularyzacji dla większości osób - głównie przysłowiowych Kowalskich, którzy mogą mieć swoją własną wizję narracji.
Jeżeli jednak nie jest to prawdą, to co w takiej ustawie by się znalazło? Prerogatywy ministra? Powinny znajdować się w odpowiednim rozporządzeniu, natomiast wsparcie dla inicjatyw narracyjnych powinno znajdować się nie w ustawie dotyczącej fabularyzacji, a finansów i gospodarki.
Cytat:Obecnie ugrupowania polityczne w FN mają porównywalne funkcje do koła poselskiego w realnej Polsce. Moim zdaniem należy nadać partiom większą wartość, aby mogły one przykładowo wystawiać własne listy do wyborów.
Zatem czy nie będzie przeszkodą możliwość zgłaszania pojedynczych list wyborczych? Obecnie każdy partię może założyć i prowadzić wokół niej nawet otoczkę narracyjną (przykład Partii Rozwoju z Księstwa Sarmacji). W FN życie partyjne jest zdecydowanie trwalsze i ciekawsze - czy warto się pochylać nad czymś, co stosunkowo dobrze działa? Jeżeli tak - to moją sugestią może być jedynie konieczność zwiększenia osób na liście, aby taka mogła zostać zarejestrowana w wyborach.
Cytat:Moim zdaniem Prezydent FN nie powinien mieć prawa samodzielnie uchwalać umów międzynarodowych bez zgody Parlamentu. Będę dążyć do wprowadzenia poprawek w Art. 42., aby wszystkie takie umowy wymagały ratyfikacji przez Parlament.
Owszem, w poprzednim punkcie pisałem o ograniczeniu Prezydenta w jednej kwestii, ale dlatego, aby ochronić kraj przed dyktaturą. Prezydent powinien mieć wysokie uprawnienia, ale nie na poziomie autorytarnego rządcy, lecz bardzo silnego prezydenta, wręcz monarchy.
Skoro ograniczamy prerogatywy prezydenta w polityce międzynarodowej, to w którym miejscu zostaną one wzmocnione? Osobiście bardzo przekonuje mnie silna pozycja prezydenta, jednakże, skoro chcemy "wręcz monarchy" to dlaczego bez swobody w polityce międzynarodowej?
Cytat:Zamiast tego, można by nałożyć na Prezydenta poprzez ustawę lub poprawkę do Konstytucji obowiązek przeprowadzania referendum w takiej sytuacji. Bo wg. mnie, o takich sprawach powinni decydować wszyscy obywatele, a nie tylko 3-4 osoby zasiadające w Parlamencie.Tutaj zastosuję śpiewkę, której się nauczyłem w Sarmacji. Wszyscy obywatele mieli prawo głosu w wyborach Parlamentarnych i to ci wszyscy obywatele wybrali swoich przedstawicieli którzy decydują nie tylko w imieniu 3-4 osób zasiadających w Parlamencie, ale w imieniu wszystkich obywateli (prawie wszystkich, bo poza tymi, którzy dołączyli do naszej społeczności w trakcie trwania kadencji Sejmowej). Będę postulował, aby mimo wszystko w takich sytuacjach sprawa trafiała do Parlamentu, nie pod referendum.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I

