23 Mar 2025, 19:12:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23 Mar 2025, 19:13:29 przez Henryk Wespucci.)
Działając na podstawie art. 22 Konstytucji Związku Winkulijskiego działając w imieniu władz Socjalistycznej Republiki Volkianu, która posiadaja autonomię w sprawach wewnętrznych na podstawie art. 4 Konstytucji ZW oraz wcześniejszych umów, żądam niezwłocznych wyjaśnień w sprawie haniebnego aktu jakim jest przyzwolenie na kompromitację prawa Związku Winkulijskiego. Dzielenie obywateli na lepszych - tych z Kanugardu, Vihres i innych Międzydrojów, a obywateli niebędących przypadkiem spokrewnionymi i spowinowaconymi z domem panującym. Tych z zasługami i tych bez zasług. Tych, którym wolno więcej i tych, którym wolno mniej.
Skoro Wasza Królewska Mość oraz Minister Stanu, będący szefem Waszego rządu nie mają za grosz poszanowania do prawa, bawią się w teatrzyk bez jakiejkolwiek powagi dla działania państwa, to nie widzę powodu dla którego władze Socjalistycznej Republiki Volkianu mają okazywać jakikolwiek szacunek władzom Związku Winkulijskiego, skoro same te władze nie mają dla siebie żadnego szacunku.
Pouczanie mnie o przyzwoitości nie jest na miejscu. Nie jest na miejscu tutaj. Ja jestem u siebie, a Wasze Ekscelencje wyłącznie goścmi. Volkiańska gościnność jest ogromna, jednak nie toleruje ona braku pokory.
Wskazuję również, że żądam od Króla Związku Winkulijskiego informacji w trybie art. 22 Konstytucji Związku Winkulijskiego. Żaden znany akt prawny nie zawiera jakiejkolwiek instrukcji kancelaryjnej, a sama Konstytucja nie określa sposobu realizowania tego prawa. Stąd uznać należy, że każdy sposób, który umożliwia organowi zapoznanie się z wnioskiem stanowi spełnienienie zadość zastosowania trybu art. 22 Konstytucji, co z pewnością miało miejsce.
Wskazać należy, że w całej tej oburzającej sprawie zapomniano, że art. 5 Konstytucji wskazuje za najwyższą władzę Związku Winkulijskiego Naród. Jakiemu więc Narodowi służby Król i jego Premier, dzielący lud na lepszych i tych z zasługami. Zachęcam Wasze Ekscelencje do opublikowania taryfikatora ułaskawień - jakie zasługi trzeba mieć, żeby co można było mu zapomnieć i ułaskawić.
W całej tej sprawie nie chodzi tak naprawdę o straty z wyłączeniem strat wizerunkowych. Chodzi o przyzwoitość i tylko przyzwoitość. Każdemu będziecie wybaczać nadużycie swoich uprawnień do własnych prywatnych celów? To co, może powiem sprawdzam i jednak okaże się, że niekoniecznie nadużywanie swoich uprawnień jest fajne.
Skibidi
Henryk Wespucci
Skoro Wasza Królewska Mość oraz Minister Stanu, będący szefem Waszego rządu nie mają za grosz poszanowania do prawa, bawią się w teatrzyk bez jakiejkolwiek powagi dla działania państwa, to nie widzę powodu dla którego władze Socjalistycznej Republiki Volkianu mają okazywać jakikolwiek szacunek władzom Związku Winkulijskiego, skoro same te władze nie mają dla siebie żadnego szacunku.
Pouczanie mnie o przyzwoitości nie jest na miejscu. Nie jest na miejscu tutaj. Ja jestem u siebie, a Wasze Ekscelencje wyłącznie goścmi. Volkiańska gościnność jest ogromna, jednak nie toleruje ona braku pokory.
Wskazuję również, że żądam od Króla Związku Winkulijskiego informacji w trybie art. 22 Konstytucji Związku Winkulijskiego. Żaden znany akt prawny nie zawiera jakiejkolwiek instrukcji kancelaryjnej, a sama Konstytucja nie określa sposobu realizowania tego prawa. Stąd uznać należy, że każdy sposób, który umożliwia organowi zapoznanie się z wnioskiem stanowi spełnienienie zadość zastosowania trybu art. 22 Konstytucji, co z pewnością miało miejsce.
Wskazać należy, że w całej tej oburzającej sprawie zapomniano, że art. 5 Konstytucji wskazuje za najwyższą władzę Związku Winkulijskiego Naród. Jakiemu więc Narodowi służby Król i jego Premier, dzielący lud na lepszych i tych z zasługami. Zachęcam Wasze Ekscelencje do opublikowania taryfikatora ułaskawień - jakie zasługi trzeba mieć, żeby co można było mu zapomnieć i ułaskawić.
W całej tej sprawie nie chodzi tak naprawdę o straty z wyłączeniem strat wizerunkowych. Chodzi o przyzwoitość i tylko przyzwoitość. Każdemu będziecie wybaczać nadużycie swoich uprawnień do własnych prywatnych celów? To co, może powiem sprawdzam i jednak okaże się, że niekoniecznie nadużywanie swoich uprawnień jest fajne.
Skibidi
Henryk Wespucci
