13 Sty 2025, 17:45:54
(12 Sty 2025, 19:46:08)Henryk Wespucci napisał(a): Co Pan rozumie przez podział na pełnych obywateli i nieobywateli?
Nie da się ukryć, że nie każda osoba, która nabywa obywatelstwo naszego kraju w pełni uczestniczy w prawach i działalności wspólnoty obywatelskiej. Przykładami oczywiście może być ród Emre czy Ulrich von Deem. Ale także choćby Wilkor, któy był traktowany z dystansem i podejrzliwością. Pewnym wskaźnikiem kto tak naprawdę jest obywatelem jest lista obecnych na tajnym kanale na discordzie (na którym przecież podejmuje się tak wiele ważnych dyskusji i decyzji). I bynajmniej jest ona tożsama z wykazami wszystkich obywateli.
(12 Sty 2025, 20:46:40)Erik Otton von Hohenburg napisał(a): O ile z drugim punktem w pełni się zgadzam, o tyle w przypadku punktu pierwszego mam pytanie: co w wypadku gdyby załóżmy większość Winkulijczyków opowiedziałaby się za przyłączeniem naszego kraju do Księstwa Sarmacji, lub przynajmniej jakiejś formy przymierza z nimi (bo tak też chyba można odczytywać zapewnienie o tym, że WE nie zamierza szukać przyjaciół za morzem)? Prócz tego byłbym ciekaw propozycji zmian administracyjnych i dotyczących usprawnienia administracji.
Oczywiste jest, że jeśli obywatele zechcą za morze popłynąć, to siłą ich nie zatrzymam. Jako Minister Stanu mogę jedynie wskazywać kierunek, pejcza nie mam - nasze państwo jest wspólnotą wolnych, a nie galerników. Natomiast trzeba podnieść jedną kwestię, o której mój kandydat nie wspomniał nic - włączenie Związku Winkulijskiego do Sarmacji (czy jakiegokolwiek innego państwa) jest nielegalne w świetle istniejącego obecnie prawa. Gdybym był nieco bardziej złośliwy - mógłbym nawet zaskarżyć mojego kontrkandydata o popełnienie czynu karalnego. Wtedy być może obaj kandydaci znajdowaliby się w areszcie. W każdym razie - połączenie z Sarmacją wymagałoby odpowiedniego przygotowania prawnego. Oczywiście wymagałoby także zgody zdecydowanej większości wspólnoty obwatelskiej, która mogłaby zostać wyrażona choćby w referendum. Jeżeli bedzie taka wola - to się takie odbedzie, oczywiście po odpowiednich przygotowaniach. To nie jest rzecz, która należy robić szybko, pewna rozsądna zwłoka jest tu nawet pożądana.
Co do podziału adminsitracyjnego - raczej drobne zmiany, po prostu mam pewne wątpliwości co do zasadności w niektórych kwestiach. Być może przedstawię to szerzej, ale jak mówiłem, jest to dla mnie rzecz dość trzeciorzędna.
Usprawnienia - choćby tryb nadawania obywatelstwa, można by go usprawnić nadając do tego uprawnienia (obok osoby króla) Ministrowi Stanu czy Ministrowi Spraw Wewnętrznych. Albo reorganizacja dziennika ustaw - które jest obecnie dość chaotyczny. Tego typu rzeczy, znajdzie się na pewno jeszcze więcej.
