22 Sie 2024, 22:38:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22 Sie 2024, 22:40:09 przez Santi Vilarte.)
Nie wiem, czy tu może się wypowiadać nie-członek parlamentu, ale chciałem zabrać głos, by skorygować kilka rzeczy:
1. "Sąd kanoniczny" (to nazwa przyjęta trochę ad hoc, bo nie jest ona wprost określona żadnym aktem) nie ogłosił rozwodu, bo KPP pod względem doktryny odnosi się do realnego Kościoła katolickiego, więc żadnych rozwodów u nas nie ma. Rozwiązanie węzła małżeńskiego oznacza, że na gruncie prawa kanonicznego traktujemy Bazylego jak v-zmarłego, a Adelaide za wdowę. Coś a la realowe uznanie osoby zaginionej za zmarłą.
Jeśli prawo winkulijskie pozwala, aby na jego gruncie taki wyrok równał się rozwodowi, to dla mnie nie ma problemu, ale podkreślę, że na gruncie KPP to nie jest rozwód.
(aczkolwiek na gruncie prawa świeckiego trudno mi sobie wyobrazić proces rozwodowy, w którym jedna ze stron przepadła bez wieści).
2. "Sąd obcego państwa" niezbyt tu pasuje, bo co prawda ma on narracyjną siedzibę w Osieku, ale jest organem Kościoła Powszechnego Pollinu.
3. Nasz wyrok w ogóle nie porusza kwestii majątkowych, zresztą nawet wniosek inicjalny o tym nie mówił. Jak dla mnie, chyba faktycznie powinien się tym zająć sąd w Winkulii.
