15 Sty 2024, 11:01:47
Może inaczej; ile według planów rządu miałoby powstać rejencji/parafii?
Po drugie dostrzegam tu pewną niespójność - z jednej strony wskazuje się, że hipotetyczny nowy mieszkaniec mógłby mieć własny pomysł zagospodarowanie danego terenu, a z drugiej że wskrzeszanie martwych krajów psuje samo w sobie klimat ZW. Pozwolę sobie przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno mieliśmy przy granicy z Muratyką klimaty rodem ze "wspaniałego stulecia", i to przez zdaję się dwa lata. Owszem Siyah było poniekąd trollnacją, ale nie uważam tego czasu za straconego dla Winkulii, ZW nie przestałobyć tym czym było do tej pory. Skoro tak bardzo upieramy się przy jakiejś jednolitej definicji Winkulii, tak rozumiem że przy ewentualnym rozdaniu lenn nie będzie mowy czymś na kształt Siyah albo Neb Tawi, nawet jeśli będzie to generować dużą aktywność w całym kraju i zatrzyma nowych obywateli u nas? A może jednak państwo zgodzi się na taką politykę? Czyli co bliski nam kulturowo Czarny Kraj albo SiB psuje klimat kraju, ale Siyah już nie? Poza Neb Tawi czy Chersją, praktycznie wszystkie inne regiony nie są nam zbyt odległe kulturowo, a nawet jeśli to da się je z asymilować z resztą kraju tak jak Hiszpanie zasymilowali arabskie południe swego kraju po rekonkwiscie.
Komitaty nie muszą mieć wcale własnych subforow, zarządców z łapanki, tylko być przestrzenią na mapie na której będzie umiejscowiona akcja. "Puste kraje źle o nas świadczą", zupełnie tak jakby wszędzie indziej tętniły one życiem, a poza tym jeśli wprowadzą państwo kraje koronne, z których największy - Królestwo Winkulii będzie mieć jakieś 5-6 mieszkańców, to czy już samo to nie będzie komplikowaniem życia? pisaniem statutu, wybieraniem jakiegoś zarządcy, prowadzenie wiecu lokalnego, oczywiście ożywi to kraj, tylko czy oczekujemy ożywienia polegającego na pisaniu statutów, uchwał, wyborze zarządcy, czy aktywności pokroju lokalne święto, budowa drogi, muzea itd.? Czy Krane koronne nie będą w pewnym sensie dublowaniem władzy centralnej, tak jak to miało miejsce przed 2020 r. w KS i każdy wie czym się to skończyło...
Komitaty nie muszą mieć wcale własnych subforow, zarządców z łapanki, tylko być przestrzenią na mapie na której będzie umiejscowiona akcja. "Puste kraje źle o nas świadczą", zupełnie tak jakby wszędzie indziej tętniły one życiem, a poza tym jeśli wprowadzą państwo kraje koronne, z których największy - Królestwo Winkulii będzie mieć jakieś 5-6 mieszkańców, to czy już samo to nie będzie komplikowaniem życia? pisaniem statutu, wybieraniem jakiegoś zarządcy, prowadzenie wiecu lokalnego, oczywiście ożywi to kraj, tylko czy oczekujemy ożywienia polegającego na pisaniu statutów, uchwał, wyborze zarządcy, czy aktywności pokroju lokalne święto, budowa drogi, muzea itd.? Czy Krane koronne nie będą w pewnym sensie dublowaniem władzy centralnej, tak jak to miało miejsce przed 2020 r. w KS i każdy wie czym się to skończyło...
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

