Co do Azymutii, to faktycznie tutaj może sprawa jest inna. Nie jest zresztą ona tak bardzo oddalona. No i faktycznie może klimat ma tu jakiś potencjał.
Czy uda nam się wykorzystać Górno-Gryffino lepiej niż Ramandię-Lotryganię? To pytanie do nas samych. Moim zdaniem jest tu większy potencjał. Nie wiem, może mnie Lotrygania raczej niezbyt pociąga. Można zresztą rozpocząć jakąś burzę mózgów czy dyskusję. Przeglądając archiwum faktycznie można zobaczyć, że były na Ramandii/Lotryganii jakieś skromne próby kolonizacji, no ale to już dawno wygasło. A być może taka zamiana da jakiś impas i zrobi się coś ciekawego. A nawet w czarnym scenariuszu - pustkowia przylegające do państwa mniej straszą niż te na drugim końcu kontynentu.
Co do Volkianu - myślę, że można jakoś z władzami to wynegocjować, tak jak zrobiono to w zeszłym roku z Doctriną.
