03 Wrz 2023, 21:49:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03 Wrz 2023, 21:52:41 przez Erik Otton von Hohenburg.)
(03 Wrz 2023, 20:51:24)Folksfüther napisał(a): Do mnie również to przemawia. To oczywiste, że dobre relacje, komunikacja i zaufanie wpływają na poziom współpracy. Ciężko to wypracować po kilku miesiącach a równie dobrze od początku może być tragicznie. Brak jakiejkolwiek interakcji na lini Król-Minister Stanu będzie skutkował fatalnym rządem.
Jak dla mnie to wciąż za mało aby zaorać jedyny element rywalizacji politycznej i wyborczej w Winkulii. Nie uważam żeby było konieczne aby z premierą robić statystów do parzenia kawy na zamku królewskim, żeby rząd mógł dobrze funkcjonować. Odrobina spięć pomiędzy Królem i rządem również nadawałaby naszej polityce rumieńców i czyniła Winkulię znacznie ciekawszą. Przez min. 6 miesięcy rząd jest w stanie zrealizować naprawdę dużo projektów, a przecież pamiętajmy że miałby możliwość reelekcji. Rząd wybrany przez lud i zmuszony rywalizować o swoje utrzymanie zabiegając zarówno o poparcie JKM jak i Folkstagu będzie naturalnie znacznie aktywniejszy, a co za tym idzie skuteczniejszy niż taki będący jedynie przedłużeniem dworu królewskiego.
...no ale jeśli już, to myślę że można zaproponować dwustopniowy algorytm powoływania rządu, który wymagałby zarówno współpracy Króla jak i parlamentu. Czyli rezygnujemy z przeprowadzonych Dotychczas wyborów w których każdy może się zgłosić, ale w zamian za to na królu będzie spoczywała odpowiedzialność przedstawienia Folkstagowi kandydata na premiera, który będzie musiał uzyskać wotum zaufania. W przypadku nie uzyskania wotum zaufania Folkstag sam wyłoni szefa rządu, którego Król będzie musiał zaakceptować ew. pójść na znaczący kompromis dotyczący składu rządu i jego polityki.
...no ale jeśli już, to myślę że można zaproponować dwustopniowy algorytm powoływania rządu, który wymagałby zarówno współpracy Króla jak i parlamentu. Czyli rezygnujemy z przeprowadzonych Dotychczas wyborów w których każdy może się zgłosić, ale w zamian za to na królu będzie spoczywała odpowiedzialność przedstawienia Folkstagowi kandydata na premiera, który będzie musiał uzyskać wotum zaufania. W przypadku nie uzyskania wotum zaufania Folkstag sam wyłoni szefa rządu, którego Król będzie musiał zaakceptować ew. pójść na znaczący kompromis dotyczący składu rządu i jego polityki.
EDIT: no i oczywiście żeby istniała jakaś kadencyjność rządu, przynajmniej na zasadzie potrzeby odnowienia wotum zaufania, chyba że chcemy być mikronacyjną Kambodżą, gdzie premier rządził przez blisko 40 lat, dłużej niż król i okres republiki.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

