02 Wrz 2023, 16:23:53
Miłościwie Nam Panujący,
Kochani współobywatele,
Kochani współobywatele,
Wychodzę z przekonania, że rzeczywista suwerenność należy do obywateli, a król ostatecznie służy całej wspólnocie obywatelskiej. Dlatego generalnie zgadzam się z postulatami oddania więcej władzy w ręce Folkstagu. Musimy jednak zważyć na to, że w pewnych kwestiach i sytuacjach używania przez króla swych prerogatyw (jak stanowienie prawa dekretami) jest prostsze i szybsze. Widzę Folkstag (i stojącego na jego czele Ministra Stanu) i Króla jako dwie uzupełniające się połowy. Jeśli król jest mniej aktywny przewodnią rolę w państwie może realizować Minister Stanu z Folkstagiem, jeśli mniej aktywny jest Folkstag - król. Jestem za pozostawieniem inicjatywy ustawodawczej w rękach królewskich. Możemy przy tym wypracować społeczność konsensus, że nie będzie jej używał bez konsultacji Folkstagu (chyba, że w sprawach oczywistych lub w stanie takiej konieczności).
Co do kwestii wybieralności Premiera - jestem za jej zostawieniem. W przypadku gdy Minister Stanu będzie powiedzmy nieaktywny albo będzie działał przeciw interesowi państwa - Folkstag (i w wymagających tego sytuacjach król) powinien mieć możliwość go po prostu odwołać. Co do kadencji - możemy ją przedłużyć (powiedzmy do 6 miesięcy), lub z niej rezygnować - wtedy to Folkstag będzie mógł zarządzić wybory.
