20 Sie 2023, 19:58:05
Każda gadzinówka ma w sobie może i jakieś plusy - tutaj to niewątpliwie lepsze moim zdaniem składanie gazety. Pamiętać jednak należy, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów. A jest ich sporo. Jest to najbardziej niemerytoryczne wydanie w historii. Masa uprzedzeń i jakichś kurwa nie wiem. Wysrywów.
Redaktor Erik von Hohenburg wpisuje się w narrację dwgradacji i oczerniania Volkianu. Nazywanie go jakkolwiek jednoosbowym państwem jest szkodliwe i nie powinno mieć miejsca przez dażącą do profesjonalizmu i uznania gazetę. Władze Socjalistycznej Republiki Volkianu podejmą niebawem odpowiednią decyzję w tej sprawie.
Najbardziej jednak wkurwia mnie zdanie naszego monarchy, kreującego się jeszcze na monarchę oświeconego. Dla mnie to wyłącznie próba uzurpacji sobie pełni władzy. Obecna linia sukcesyjna nijak nie motywuje osób spoza zamkniętej bańki do działności na rzecz Winkulii. Król pluje obywatelom prosto w twarz i wmawia im, że to tylko deszcz. Obecny ustrój wymaga zmian. To nie jest realny świat, a mikronacje właśnie. To rodzaj rozrywki, gdzie ludzie chcą mieć coś za coś. Jeśli chcemy być kopią realnego świata, gdzie przeciętnego szarego obywatela nic nie czeka to po co tu działać takiemu obywatelowi? Demokratyzacja zła, jakiekolwiek inicjatywy prawne złe. To powiedzcie mi, co jest dobre. Polityka jest jednym z filarów państwa, obecnie robimy wszystko by ją zaorać. Owszem mamy kulturę, dobrze funkcjonujemy na sportowych arenach. I mamy się modlić do faraona? Popatrzmy jakie napięcia wywołały wybory ministra stanu, które faktycznie były wyścigiem o pietruszkę. Powinniśmy wyciągnąć wnioski - brakuje nam polityki.
Redaktor Erik von Hohenburg wpisuje się w narrację dwgradacji i oczerniania Volkianu. Nazywanie go jakkolwiek jednoosbowym państwem jest szkodliwe i nie powinno mieć miejsca przez dażącą do profesjonalizmu i uznania gazetę. Władze Socjalistycznej Republiki Volkianu podejmą niebawem odpowiednią decyzję w tej sprawie.
Najbardziej jednak wkurwia mnie zdanie naszego monarchy, kreującego się jeszcze na monarchę oświeconego. Dla mnie to wyłącznie próba uzurpacji sobie pełni władzy. Obecna linia sukcesyjna nijak nie motywuje osób spoza zamkniętej bańki do działności na rzecz Winkulii. Król pluje obywatelom prosto w twarz i wmawia im, że to tylko deszcz. Obecny ustrój wymaga zmian. To nie jest realny świat, a mikronacje właśnie. To rodzaj rozrywki, gdzie ludzie chcą mieć coś za coś. Jeśli chcemy być kopią realnego świata, gdzie przeciętnego szarego obywatela nic nie czeka to po co tu działać takiemu obywatelowi? Demokratyzacja zła, jakiekolwiek inicjatywy prawne złe. To powiedzcie mi, co jest dobre. Polityka jest jednym z filarów państwa, obecnie robimy wszystko by ją zaorać. Owszem mamy kulturę, dobrze funkcjonujemy na sportowych arenach. I mamy się modlić do faraona? Popatrzmy jakie napięcia wywołały wybory ministra stanu, które faktycznie były wyścigiem o pietruszkę. Powinniśmy wyciągnąć wnioski - brakuje nam polityki.
