(30 Lip 2023, 21:20:51)Kamiljan de Harlin napisał(a): Co jest złego w umiarkowanym imperializmie? Ostatnio każdy kraj jest taki milutki cieplutki i poza nienawiścią do Sarmacji i dziwactwami wokół la palmy panuje powszechna zgoda na arenie międzynarodowej. Serio, brakuje nam jakiegoś antagonisty, imperialisty, który nie będzie srał żarem na innych i samemu nie będzie obiektem bycia sranym na niego, ale za to będzie w konstruktywny sposób prowadził agresywną politykę zagraniczną.
Nie będzie żadnego antagonisty - dlatego, że nie będzie żadnego antagonizmu. Jeśli jakieś państwo zechce zeżreć jakieś piksele spotka się to... z kompletną ambiwalencją, być może przerywaną okazjonalnym szyderstwem czy głosem krytyki. Na więcej nie ma co liczyć. Sytuacja La Palmy wywołała poruszenie, bo wyglądało to na autentyczny konflikt między dwoma istniejącymi państwami. Gdybyśmy mieli tu do czynienia z wyreżyserowaną akcją - wywołałoby to podobną reakcję jak większość mikronacyjnych inicjatyw.
