25 Lip 2023, 13:46:09
Z racji, że tutaj dotarłem po kilku dniach, to pozwolę sobie wtrącić parę groszy 
Jak najbardziej przedstawiony przez Erika program działań popieram. Co do urozmaicenia naszego języka poprzez wprowadzenie zapożyczeń z języka francuskiego: myślę, że oprócz wzbogacenia naszego języka stworzy to ciekawą sytuację lingwistyczną. Co prawda jest to dosyć dalekoidąca myśl i bardziej narracyjna, ale wyobraźcie sobie dwa dialekty naszego języka: jeden używany przez elity, ten właśnie z zapożyczeniami z francuskiego oraz drugi, używany przez niższe warstwy społeczne, bliższy swojemu germańskiemu rdzeniowi.
Co do uwag @Burek tyczących się alfabetu: popieram likwidację Q, kreskowanego H i kreślonego S. Ja osobiście bym zlikwidował głoskę /ś/ - moim zdaniem jest ona po prostu nienaturalna, aczkolwiek jeśli Wysoki Komitet będzie popierał jej pozostawienie to nie będę się sprzeciwiał. I co do O z tyldą (falką) - ja bym optował za zapisywaniem tego, jako "ol", czyli tak jak jest wymiawiane wg wytycznych. Ale jak wyżej - nie będę się opierał przy mojej sugestii. Ważną kwestią jest też określenie znaczenia liter z umlautami - wg klasycznej fonetyki reprezentują one dyftongi z głoską /i/ - np. Ö /oi/, Ä /ai/, Ë /ei/ i tak dalej. Pytanie czy przy tym pozostajemy, czy też nie? (Oczywiście winkulijski jest i będzie raczej językiem pisanym niż mówionym, no ale mimo jednak fonetyka i ortografia są ze sobą ściśle powiązane.)

Jak najbardziej przedstawiony przez Erika program działań popieram. Co do urozmaicenia naszego języka poprzez wprowadzenie zapożyczeń z języka francuskiego: myślę, że oprócz wzbogacenia naszego języka stworzy to ciekawą sytuację lingwistyczną. Co prawda jest to dosyć dalekoidąca myśl i bardziej narracyjna, ale wyobraźcie sobie dwa dialekty naszego języka: jeden używany przez elity, ten właśnie z zapożyczeniami z francuskiego oraz drugi, używany przez niższe warstwy społeczne, bliższy swojemu germańskiemu rdzeniowi.
Co do uwag @Burek tyczących się alfabetu: popieram likwidację Q, kreskowanego H i kreślonego S. Ja osobiście bym zlikwidował głoskę /ś/ - moim zdaniem jest ona po prostu nienaturalna, aczkolwiek jeśli Wysoki Komitet będzie popierał jej pozostawienie to nie będę się sprzeciwiał. I co do O z tyldą (falką) - ja bym optował za zapisywaniem tego, jako "ol", czyli tak jak jest wymiawiane wg wytycznych. Ale jak wyżej - nie będę się opierał przy mojej sugestii. Ważną kwestią jest też określenie znaczenia liter z umlautami - wg klasycznej fonetyki reprezentują one dyftongi z głoską /i/ - np. Ö /oi/, Ä /ai/, Ë /ei/ i tak dalej. Pytanie czy przy tym pozostajemy, czy też nie? (Oczywiście winkulijski jest i będzie raczej językiem pisanym niż mówionym, no ale mimo jednak fonetyka i ortografia są ze sobą ściśle powiązane.)
