Związek Winkulijski
Rządowa polityka językowa - Wersja do druku

+- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu)
+-- Dział: Plac Pułkowników (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Wiadomości z kraju (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=2)
+--- Wątek: Rządowa polityka językowa (/showthread.php?tid=5293)

Strony: 1 2


Rządowa polityka językowa - Erik Otton von Hohenburg - 22 Lip 2023

Jak wiadomo język jest podstawą tożsamości wielu społeczeństw w świecie realnym, ale pewną rolę kulturotwórczą odgrywa także w społecznościach mikronacyjnych. W przypadku j. winkulijskiego nie mieliśmy jednak na dobrą sprawę żadnej polityki z poziomu państwowego rozwoju tego języka ani strategii jego wykorzystania w życiu codziennym. Przy okazji ponownego odkrycia winkulijskości w związku z czynionymi przez JE Burka porządkami w Bibliotece Narodowej i protestami przeciwko wstąpieniu do Federacji Nordackiej, pomyślałem sobie o przyłożeniu większej wagi do rozwoju tego języka i opracowania jakiejś rządowej strategii jego rozwoju. Zaznaczam, że nie chodzi mi o czcze deklaracje o tym, ze to "bardzo ważne by chronić j. winkulijski" i inne tego typu banały tylko zastanowić się co realistycznie jako państwo jesteśmy wstanie dla niego zrobić i jak możemy go wykorzystać.
Pierwsze co mi przychodzi do głowy to napisać ustawę o ochronie języka winkulijskiego, w której zawarte byłyby jakieś konkretne założenia ramowe jego ochrony i rozwoju. Konkretniej mówiąc, to co należałoby zawrzeć w takiej ustawie, to;

1. podnieść Wysoki Komitet do spraw Języków Winkulijskich do rangi oficjalnego urzędu państwowego (wykonalne).
2. otworzyć finansowaną przez rząd gazetę wydawaną wyłącznie w języku winkulijskim (dość ambitne).
3. stworzyć jakieś minimalne rozmówki winkulijskie (dość ambitne)
4. stworzyć i używać winkulijskie odpowiedniki nazw urzędów państwowych obok tych polskich (wykonalne).
5. Odświeżyć projekt "Kawiarni Kanugardzkiej"
a ponadto po rozmowie z @Mateusz Żmigrodzki  doszliśmy wspólnie do wniosku, że j. winkulijski w swej obecnej formule brzmi trochę jak "język piekieł", więc należałoby trochę złagodzić jego fonetykę - najlepiej po przez użycie zapozyczen z j. francuskiego. Nadal zachowa swoją pierwotną germańską podstawę, ale będzie nieco znośniejszy w odbiorze.
Co sądzicie na ten temat? Może jakieś własne pomysły?



RE: Rządowa polityka językowa - Burek - 22 Lip 2023

(22 Lip 2023, 23:29:14)Erik Otton von Hohenburg napisał(a):
1. podnieść Wysoki Komitet do spraw Języków Winkulijskich do rangi oficjalnego urzędu państwowego (wykonalne).
4. stworzyć i używać winkulijskie odpowiedniki nazw urzędów państwowych obok tych polskich (wykonalne).
5. Odświeżyć projekt "Kawiarni Kanugardzkiej"
Myślę, że to byłoby jak najbardziej możliwe. Co do gazety - myślę, że raczej nie byłoby to wykonalny (na chwilę obecną) biorąc pod uwagę stan opisania języka.

Erik Otton von Hohenburg napisał(a):a ponadto po rozmowie z @Mateusz Żmigrodzki  doszliśmy wspólnie do wniosku, że j. winkulijski w swej obecnej formule brzmi trochę jak "język piekieł", więc należałoby trochę złagodzić jego fonetykę - najlepiej po przez użycie zapozyczen z j. francuskiego. Nadal zachowa swoją pierwotną germańską podstawę, ale będzie nieco znośniejszy w odbiorze.
Moglibyście podać przykład zmiany na jakimś wyrazie lub zwrocie. Imo można trochę pokombinować z fonetykę (uproszczenie i zmienienie niektórych zbyt pokręconych rzeczy w czarnokrajestańskim), ale bez przesady, żeby nie wyszło nam coś całkiem odmiennego.


RE: Rządowa polityka językowa - Erik Otton von Hohenburg - 23 Lip 2023

(22 Lip 2023, 23:43:31)Burek napisał(a):
(22 Lip 2023, 23:29:14)Erik Otton von Hohenburg napisał(a):
1. podnieść Wysoki Komitet do spraw Języków Winkulijskich do rangi oficjalnego urzędu państwowego (wykonalne).
4. stworzyć i używać winkulijskie odpowiedniki nazw urzędów państwowych obok tych polskich (wykonalne).
5. Odświeżyć projekt "Kawiarni Kanugardzkiej"
Myślę, że to byłoby jak najbardziej możliwe. Co do gazety - myślę, że raczej nie byłoby to wykonalny (na chwilę obecną) biorąc pod uwagę stan opisania języka.

Erik Otton von Hohenburg napisał(a):a ponadto po rozmowie z @Mateusz Żmigrodzki  doszliśmy wspólnie do wniosku, że j. winkulijski w swej obecnej formule brzmi trochę jak "język piekieł", więc należałoby trochę złagodzić jego fonetykę - najlepiej po przez użycie zapozyczen z j. francuskiego. Nadal zachowa swoją pierwotną germańską podstawę, ale będzie nieco znośniejszy w odbiorze.
Moglibyście podać przykład zmiany na jakimś wyrazie lub zwrocie. Imo można trochę pokombinować z fonetykę (uproszczenie i zmienienie niektórych zbyt pokręconych rzeczy w czarnokrajestańskim), ale bez przesady, żeby nie wyszło nam coś całkiem odmiennego.

Ad. 1. chodziło mi o najprostszą gazetkę na poziomie trudności językowej A1 - A2, która w miarę rozwoju języka stawałaby się bardziej rozbudowana. Myślałem tu bardziej o czymś na kształt "wiadomości lokalnych" w formie jednego posta na miesiąc. Wiadomym jest, że drugi Voog Winkuliersdeg z tego (jak narazie) nie będzie.

Ad. 2. Oczywiście nie bedzie tych zapożyczeń na tyle aby zniszczyć jego pierwotny charakter, tylko go trochę urozmaicić. To normalne, że w każdym języku występują zapożyczenia z innych języków a mimo to zachowują swój pierwotny charakter. Co do uproszczenia fonetyki, to zgadzam się że można i należy ją uprościć, ale oba pomysły nie kolidują ze sobą.
na szybko wymyślilem takie przyklady (moze niezbyt poprawne). Zapożyczenia zaznaczyłem w trikolorze.

Jæ komme creer dat aktionsociete - przyszedlem zalozyc spółkę akcyjną (towarzystwo akcyjne)
Bialensdeg Reppublik accepte dat niuwe konstitutionsdeg gesetz - Republika Bialeńska przyjeła nową ustawę konstytucyjną

Poza tym sobie pomyślałem, że chyba wykonalnym w naszych warunkach byłoby stworzenie prostego formularza na potrzeby urzędów państwowych dla interesariuszy (typu mikornacyjne imię, nazwisko itp.), a w przyszlosci nawet wprowadzic np 30 sekundową audycje w Radiu Winkulia.


RE: Rządowa polityka językowa - Burek - 23 Lip 2023

Ad. 1. Aha, widzę. Robilibyśmy też wtedy tłumaczenie po polsku wspólnemu?
Ad. 2. Okej, rozumiem, możemy oczywiście francuszczyznę wprowadzić. Najwyżej jak ktoś bardzo nie będzie trawić romańskich zapożyczeń to stworzy się bardziej germańsko-brzmiące synonimy :p

Co do innych spraw to zrobiłbym małe zmiany w alfabecie względem czarnokrajestańskiego, i uprościł tworzenie liczby mnogiej, które jest dość pokrętne. Później może dam swoje propozycje, oczywiście nie będzie tu rewolucji tylko małe usprawnienia.


RE: Rządowa polityka językowa - Alfred Fabian - 23 Lip 2023

Słownictwo mamy w sumie już całkiem niezłe, nie pamiętam ile tam słówek w słowniku wyszło, ale w każdym razie - nie tak mało. Jak trzeba, to znajdę Excelka i podeślę, chociaż gdzieś na forum już chyba był publikowany. Na pewno przydałoby się jeszcze zebrać gdzieś w widocznym miejscu gramatykę, bo w sumie - jeżeli chcemy tworzyć jakieś dłuższe formy (nawet te 30-sekundowe na poziomie A1-A2), to bez niej może być trochę ciężko. Fajnie by było w ogóle zebrać to gdzieś na jakiejś stronie i podpiąć w menu na górze forum, tam gdzie jest zakładka z prawem i reprezentacją piłkarską - ot, choćby w miejscu nieużywanego (chyba) kalendarza


RE: Rządowa polityka językowa - Artur Kardacz - 23 Lip 2023

Nie da rady dorzucić nowej zakładki?


RE: Rządowa polityka językowa - Alfred Fabian - 23 Lip 2023

Przecież to zasugerowałem. Można, a nawet trzeba, tylko najpierw musi gdzieś to być zebrane. Można co prawda zrobić to jako odnośnik do konkretnego wątku na forum, ale chyba jednak wolałbym podstronę - a chociażby na Wordpressie, wcale nie jest taki straszny jak go kiedyś malowałem.


RE: Rządowa polityka językowa - Erik Otton von Hohenburg - 23 Lip 2023

Wydaje mi się, że wciąż pomimo tego, że nasz język ma ok. 300 słów to i tak jest dosyć mało by go sensownie używać. Pronlemem jest brak popytu na tworzenie nowych słów co spowalnia jego rozwój. Obok gazety pomyślałem o wprowadzeniu wymogu tłumaczenia tytułu projektów ustaw zgłaszanych do Folkstagu (broń boże całych ustaw!). 5-10 słów na ustawę to stosunkowo niedużo, a i podobnie jak gazeta winkulijskojęzyczna tworzy popyt na słowotwórstwo. Poza tym obliczyłem, że jeśliby ja, Burek i Żmigrodzki tworzyli średnio tylko nawet jedno słowo na 3 dni, to w ciągu miesiąca powstawałoby 30-31 słów, a do 10 rocznicy powstania ZW licząc od 1 sierpnia, powstałoby nawet 1651 nowych słów.


RE: Rządowa polityka językowa - Burek - 23 Lip 2023

(23 Lip 2023, 00:31:24)Burek napisał(a): Co do innych spraw to zrobiłbym małe zmiany w alfabecie względem czarnokrajestańskiego, i uprościł tworzenie liczby mnogiej, które jest dość pokrętne. Później może dam swoje propozycje, oczywiście nie będzie tu rewolucji tylko małe usprawnienia.

Per Język Czarnokrajestański

1). Tak podany został alfabet, z jakiegoś powodu zostało przeoczone Õ. 
[Obrazek: dGDeicg.png]
Jakie zmiany bym wprowadził w winkulijskim względem czarnokrajestańskiego? Likwidacja H (zapisywane też jako Hh, które ma reprezentować głoskę... /h/ czyli po prostu H... nikt za bardzo tego i tak nie używa, i piszemy na przykład Hër a nie Hër). Tak tu i tak zostało to zweryfikowane przez powszechne użycie - niech H to będzie po prostu H! Druga sprawę, że normalne H ma reprezentować /ɕ/ czyli polskie /ś/, ale tu możemy po prostu użyć takiej samej litery jak w polskim - Ś. Zlikwidował bym też S (używane do zapisu /ʂ/ - polskiego /sz/), które i tak było zapisywane też jako sh, więc myślę, że można zrezygnować z tej litery.

Zlikwidował bym też Õ, i po prostu zastąpił je przez Y lub Ö. Czyli naprzykład (det) Mõn byłoby zapisywane teraz jako Myn

No i dodanie Q, którego tu nie ma a jest używane.

Trzeba by jeszcze zresztą ogarnąć resztę liter i ich wymowę.

2.) Liczba mnoga.
[Obrazek: yRTVpVO.png]

No jest to dość pogmatwane. Może po prostu zamiast tego, żeby utworzyć liczbę mnogą dodajmy na koniec (albo zastąpmy jeśli wyraz kończy się na samogłoskę) -ä, może aprócz kilku wyjątków jak na przykład (dät) Jänsat czy (dät) Parjæ, które widzimy tutaj. Zresztą to i tak już do pewnego stopnia jest np. det Vrandi > dæt Vrandä, tylko po prostu uczynimy to jaśniejszym.


RE: Rządowa polityka językowa - Mateusz Żmigrodzki - 25 Lip 2023

Z racji, że tutaj dotarłem po kilku dniach, to pozwolę sobie wtrącić parę groszy Big Grin

Jak najbardziej przedstawiony przez Erika program działań popieram. Co do urozmaicenia naszego języka poprzez wprowadzenie zapożyczeń z języka francuskiego: myślę, że oprócz wzbogacenia naszego języka stworzy to ciekawą sytuację lingwistyczną. Co prawda jest to dosyć dalekoidąca myśl i bardziej narracyjna, ale wyobraźcie sobie dwa dialekty naszego języka: jeden używany przez elity, ten właśnie z zapożyczeniami z francuskiego oraz drugi, używany przez niższe warstwy społeczne, bliższy swojemu germańskiemu rdzeniowi.

Co do uwag @Burek tyczących się alfabetu: popieram likwidację Q, kreskowanego H i kreślonego S. Ja osobiście bym zlikwidował głoskę /ś/ - moim zdaniem jest ona po prostu nienaturalna, aczkolwiek jeśli Wysoki Komitet będzie popierał jej pozostawienie to nie będę się sprzeciwiał. I co do O z tyldą (falką) - ja bym optował za zapisywaniem tego, jako "ol", czyli tak jak jest wymiawiane wg wytycznych. Ale jak wyżej - nie będę się opierał przy mojej sugestii. Ważną kwestią jest też określenie znaczenia liter z umlautami - wg klasycznej fonetyki reprezentują one dyftongi z głoską /i/ - np. Ö /oi/, Ä /ai/, Ë /ei/ i tak dalej. Pytanie czy przy tym pozostajemy, czy też nie? (Oczywiście winkulijski jest i będzie raczej językiem pisanym niż mówionym, no ale mimo jednak fonetyka i ortografia są ze sobą ściśle powiązane.)