23 Lip 2023, 19:14:52
Ja szczerze mówiąc zachowuję do tych pomysłów dystans - nie dlatego żebym je popierał bądź lekceważył, lecz dlatego bo widzę w nich jedną z odsłon desperacji, którą się kierują architekci tego pannordackiego projektu. Mam nieodparte wrażenie, że poprzez taką ekspansję (jeśli doszłaby ona do skutku) twórcy - może nieświadomie, who knows - próbują udowodnić "nordackość" pannordatyzmu. No bo tak naprawdę to pannordatyzm nie ma nic nordackiego w sobie - jego adresatami mogłyby być równie dobrze kraje z innych kontynentów, bowiem w przypadku tej idei nie chodzi o jednoczenie pod względem jakichś wspólnych wartości, elementów kulturowych, czy politycznych. Jedynym motorem pannordatyzmu jest teza, że małe państwa nie mogą być "wystarczająco" (cokolwiek to znaczy) aktywne i dlatego trzeba unifikować, mieszać i żelazem wycinać pozostałości indywidualizmu i przy tym prowokować sztuczne konflikty.
