Ostatnio czytałem gdzieś jakieś dziwaczne pomysły przy okazji dyskusji o nowym pannordadzkim państwie - dajcie mi chwilę - o tutaj!
Cesarz Insuli wzywa do tworzenia nowych państw (których jedynym raison d'etre byłaby aneksja przez neo-FN...) na OBPP (mowa o Samudzie, gdzie miałaby powstać Nowa Winkulia LOL). A pan Waksman mówi o zajęciu tych terenów jak już FN będzie istnieć i utworzenia tam nowych krajów związkowych. No nie trzeba dużo myśleć, żeby stwierdzić, że jest to poroniony i idiotyczny pomysł.
Obecnie istniejące państwa nie mają zasobów żeby zagospodarować ziemie, które już mają - a co to mówić o nowych... no a jeśli jakieś kiedyś istniejące tam państwo chciałoby się odrodzić (np. Samuda, która jakiś czas temu zmartwychwstała, żeby potem znowu skonać), albo jeśli jakaś nowa nacja chciałaby się tam ulokować - no właśnie. Bezmyślny imperializm grodzi im wtedy drogę. Dlatego mam taki pomysł - nasze państwo (może wspólnie z jakimiś innymi państwami regionu - o widzicie - sensowna i służąca czemuś integracja nordacka!) mogłoby wsiąść pod protekcję OBPP np. Samudy, żeby uniemożliwić zagarnięcie tych terenów przez chciwych pikselożerców, a zostawić je dla odradzających się lub nowopowstających państw.
Co myślicie?
