22 Lip 2023, 23:29:14
Jak wiadomo język jest podstawą tożsamości wielu społeczeństw w świecie realnym, ale pewną rolę kulturotwórczą odgrywa także w społecznościach mikronacyjnych. W przypadku j. winkulijskiego nie mieliśmy jednak na dobrą sprawę żadnej polityki z poziomu państwowego rozwoju tego języka ani strategii jego wykorzystania w życiu codziennym. Przy okazji ponownego odkrycia winkulijskości w związku z czynionymi przez JE Burka porządkami w Bibliotece Narodowej i protestami przeciwko wstąpieniu do Federacji Nordackiej, pomyślałem sobie o przyłożeniu większej wagi do rozwoju tego języka i opracowania jakiejś rządowej strategii jego rozwoju. Zaznaczam, że nie chodzi mi o czcze deklaracje o tym, ze to "bardzo ważne by chronić j. winkulijski" i inne tego typu banały tylko zastanowić się co realistycznie jako państwo jesteśmy wstanie dla niego zrobić i jak możemy go wykorzystać.
Pierwsze co mi przychodzi do głowy to napisać ustawę o ochronie języka winkulijskiego, w której zawarte byłyby jakieś konkretne założenia ramowe jego ochrony i rozwoju. Konkretniej mówiąc, to co należałoby zawrzeć w takiej ustawie, to;
1. podnieść Wysoki Komitet do spraw Języków Winkulijskich do rangi oficjalnego urzędu państwowego (wykonalne).
2. otworzyć finansowaną przez rząd gazetę wydawaną wyłącznie w języku winkulijskim (dość ambitne).
3. stworzyć jakieś minimalne rozmówki winkulijskie (dość ambitne)
4. stworzyć i używać winkulijskie odpowiedniki nazw urzędów państwowych obok tych polskich (wykonalne).
5. Odświeżyć projekt "Kawiarni Kanugardzkiej"
Pierwsze co mi przychodzi do głowy to napisać ustawę o ochronie języka winkulijskiego, w której zawarte byłyby jakieś konkretne założenia ramowe jego ochrony i rozwoju. Konkretniej mówiąc, to co należałoby zawrzeć w takiej ustawie, to;
1. podnieść Wysoki Komitet do spraw Języków Winkulijskich do rangi oficjalnego urzędu państwowego (wykonalne).
2. otworzyć finansowaną przez rząd gazetę wydawaną wyłącznie w języku winkulijskim (dość ambitne).
3. stworzyć jakieś minimalne rozmówki winkulijskie (dość ambitne)
4. stworzyć i używać winkulijskie odpowiedniki nazw urzędów państwowych obok tych polskich (wykonalne).
5. Odświeżyć projekt "Kawiarni Kanugardzkiej"
a ponadto po rozmowie z @Mateusz Żmigrodzki doszliśmy wspólnie do wniosku, że j. winkulijski w swej obecnej formule brzmi trochę jak "język piekieł", więc należałoby trochę złagodzić jego fonetykę - najlepiej po przez użycie zapozyczen z j. francuskiego. Nadal zachowa swoją pierwotną germańską podstawę, ale będzie nieco znośniejszy w odbiorze.
Co sądzicie na ten temat? Może jakieś własne pomysły?
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

