15 Lip 2023, 03:05:09
(14 Lip 2023, 23:09:24)Kamiljan de Harlin napisał(a):Widać u Cesarza niezłe oderwanie od rzeczywistości. W całym mikroświecie aktywność maleje, ale niby w jaki sposób łączenie państw ma na to odpowiedzieć. No... może najpierw żeby ten problem rozwiązać to najpierw przydałoby się go zrozumieć. Jakie są rzeczywiste powody spadku tej aktywnośći... i czy faktycznie tworzenie nordackiego superpaństwa temu zaradzi, huh?(14 Lip 2023, 14:54:43)Burek napisał(a): Nie. Po co to komu?
Ażeby było ciekawiej.
Niektórzy gadają jakieś rzeczy o tym, że dzięki II FN aktywność będzie większa, że będzie wymiana obywateli, bardziej rozwinięty handel, lepsze i wspólne systemy informatyczne... Ale mnie do zrzeszenia się motywuje w głównej mierze chęć tego, żeby coś się działo. Jak to ładnie ujął Kaspar Waksman "wieje chujem" przez zdecydowaną większość czasu w naszych państwach. Taka Federacja to więcej okazji do wspólnego działania, akcji, dyskusji, a także możliwość stworzenia lepszej promocji naszego produktu, jakim są mirkonacje: fikuśne grafiki, poradniki dla nowych, elitarne i prestiżowe stołki, których nie dostajesz za friko lub za same posty...
I teraz mamy jakąś równania, gdzie zawiązanie federacji ma jakoś spowodować powstanie ładnych grafik. Huh??? Jaki to ma w ogóle związek ze sobą, czy po prostu wymyślamy losowe rzeczy bez żadnego związku na poparcie naszej tezy.
Poradniki dla młodych (jakich młodych) czyli rzecz o której od wieków się pierdoli... ale czy ktokolwiek czytał te poradniki? Czy faktycznie pomagają one (hipotetycznym) młodym mieszkańcom. No i znowu, do czego w tworzeniu poradników jest potrzebna federacja?
Stołki - niby kogo ma to zachęcać? Kogo jeszcze to ekscytuje i komu ma imponować?
Naprawdę jeśli to są najlepsze argumenty żeby rezygnować z naszej suwerenności to...

Widać od razu jedną rzecz, za tym projektem, za tą Federacją, nie stoi żadna faktyczna potrzeba, żadna głębsza myśl - tylko zatrucie mieszaniną nostalgii i przedawnionej ideologii.
(14 Lip 2023, 23:30:40)Mateusz Żmigrodzki napisał(a): To w ogóle, tak na marginesie, pokazuje bankructwo idei pannordatyzmu. Każdy niby ją popiera, ale jak przychodzi co do czego, to albo wychodzi z niej - za przeproszeniem - syf, dupa i kamieni kupa, albo nawet nie jest w stanie doczekać się realizacji.Każdy czyli kto? Ja jej nie popieram, i nigdy chyba nie popierałem. Pannordatyzm to rzecz zrodzona w zupełnie innej rzeczywistości - w obecnym kształcie świata nie ma jakiejkolwiek racji bytu
