26 Cze 2023, 23:06:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26 Cze 2023, 23:10:54 przez Erik Otton von Hohenburg.)
Nie wiem jak idą pracę Barona Burka i JE JLD nad konspektem winkulijskich dziejów, ale za pozwoleniem podzielę się z wami moimi paroma przemyśleniami na ten temat. Po pierwsze uważam, że linia chronologiczna powinna być możliwie jak najprostsza i pozbawiona zbednego chaosu, który niewiele wnosi. Po drugiej powinna uwzględniać możliwie jak najbardziej dzieje państw istniejących poprzednio na półwyspie. Po trzecie powinna być powszechnie zrozumiała interpretacja dziejów. Dlatego też moja propozycja jest następująca:
![[Obrazek: IMG_20210312_174337.png]](https://1.bp.blogspot.com/-B7iJzPCGdLA/YEualvDHBfI/AAAAAAAAAIU/4uB439Cq0cEEdbZUxv0qaxiqoMeQr2jaQCNcBGAsYHQ/s469/IMG_20210312_174337.png)
Na powyższej mapie widzimy że tereny południowo-zachodnie naszego kraju były obszarem do którego nie rościł sobie pretensji żaden kraj, a zatem proponuje przyjąć, że mniej więcej na tych terenach w latach 800-1028 istniało Księstwo Winkulii założone przez Holmenda Grossa że stolicą w obecnie westlandzkim Górnie. 1028-1927 istniało tu też Królestwo Winkulii założone przez św. Szymona Wielkiego. Potem kraj trafił pod okupacje batawską i później pogrążył się w anarchii aż do dnia 11 lutego 2018 r. przy okazji poszerzając się o nowe tereny.
Jeśli chodzi o czasy przed Holmendem Grossem, to proponuje przyjąć że plemiona winkulijskie pojawiły się na obszarze tego obpp ok. 525 roku, w tym czasie powstało Górno - pierwsza stolica późniejszej Winkulii. W międzyczasie nauczanie Narbazyja stało się religia dominującą w kilku plemiennych państwach winkulijskich, ale ostatecznie Holmenda Gross dokonał chrystianizacji kraju. Wcześniejsze dzieje można poprostu pominąć jako niepewne z uwagi na brak źródeł pisanych.
Zasadniczo moje rozwiązanie ma swoje zalety, ale też i wady. Do zalet zaliczyłbym wspomnianą prostote dziejów i ich zrozumiałość, wzmocnienie wizerunku stabilnego kraju z dlugą historią, ale także brak konfliktu z dziejami innych krain, zwłaszcza tych z lepiej opisaną historią od naszej, plus do tego 10 rocznica ZW może uchodzić za 1000 rocznicę państwowości winkulijskiej. Wadą jest natomiast to że wiele z dotychczas spisanej historii trzeba zmienić oraz niejako sami sobie podważamy historyczne prawa do większości obecnie posiadanych przez nas ziem.
Co o tym sądzicie?

