26 Sie 2022, 10:18:08
Lieselotte przymknęła oczy, jej twarz zamarła w bezruchu. Na jej skórze wkrótce pojawiła się gęsia skórka, widoczna i wyczuwalna pod palcami masującego ją Faktotum, lecz czy była wynikiem tylko promieni słońca i delikatnej bryzy wędrującej po jej odkrytym ciele? Wokół roznosił się zapach olejku do opalania.
- Tak, nadaj kurs na Sarmację. Tam mamy zapewniony nocleg w Pałacu Arcybiskupim. Chciałabym zakwaterować się jeszcze przed ślubem. – oświadczyła, czekając na to, co też @Joachim Cargalho powie na Pałac Arcybiskupi. - Gdyby jeszcze zechciały słuchać moich rekomendacji. Przecież Król Dreamlandu to najlepsza partia dla Sopie… - narzekała z lekką irytacją wyczuwalną w głosie. Ten temat najwyraźniej działał jej trochę na nerwy. – A co do rotryjskich terrorystów, to myślę, że mogą chować się pod łóżkiem. – zażartowała, śmiejąc się nawet.
Delektowała się tym, jak ręce @Joachim Cargalho wędrują po jej plecach, choć oczywiście nie chciałaby w bezpośredni sposób tego wyrazić. Nie przywykła do tego, by komuś przesadnie schlebiać. Czy też w ogóle schlebiać.
„Jeszcze gotów by pomyśleć, że podoba mi się to bardziej niż jemu.” – myślała z typową dla siebie zadziornością.
– A te figi ci nie przeszkadzają? – zapytała rozbawiona, obracając się na bok z uśmiechem, żeby na niego spojrzeć. – A co jeszcze chciałbyś mi posmarować olejkiem? – dodała z wyczekującym spojrzeniem.
