21 Sie 2022, 11:14:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21 Sie 2022, 11:14:50 przez Natalia von Lichtenstein.)
Lieselotte odwzajemniła uprzejmości ze strony @Alfred Fabian bladym uśmiechem. Zważywszy na łączące ich wydarzenia z przeszłości, mogła odczytać słowa na wiele sposobów.
- Dziękuję. Pamiętaj, że Nunuś ma dietę. Po ostatnich wydarzeniach dostał ataku nadpobudliwości…@Alfred Fabian - ostrzegła, wstawiając nogi na pokładzie. Nigdy nie czuła się zbytnio pewnie, gdy grunt pod nogami się chybotał się, lecz bez wątpienia lubiła tego rodzaju wyprawy. – Jak ty dobrze znasz mój gust. – pochwaliła @Joachim Cargalho . – Masz rękę do interesów, Herr @Joachim Cargalho . Ten jacht jest wspaniały. – nie ukrywała powstrzymywanego entuzjazmu, wyglądając za burtę. Uniosła łydkę do góry, przechylając się przez poręcze. Potem ruszyła w kierunku dzioba i zobaczyła przygotowane przekąski. Spojrzała zaskoczona i z uznaniem na towarzysza. – Zaskakujesz mnie, Herr @Joachim Cargalho . – rzekła, siadając na jednej z przygotowanych poduszek. – Dokąd mnie zabierzesz, Kapitanie? – zapytała, poprawiając prześwitujący plażowy szlafroczek, jaki co jakiś czas obsuwał się na przedramiona, ukazując nieco z opalenizny.
- Dziękuję. Pamiętaj, że Nunuś ma dietę. Po ostatnich wydarzeniach dostał ataku nadpobudliwości…@Alfred Fabian - ostrzegła, wstawiając nogi na pokładzie. Nigdy nie czuła się zbytnio pewnie, gdy grunt pod nogami się chybotał się, lecz bez wątpienia lubiła tego rodzaju wyprawy. – Jak ty dobrze znasz mój gust. – pochwaliła @Joachim Cargalho . – Masz rękę do interesów, Herr @Joachim Cargalho . Ten jacht jest wspaniały. – nie ukrywała powstrzymywanego entuzjazmu, wyglądając za burtę. Uniosła łydkę do góry, przechylając się przez poręcze. Potem ruszyła w kierunku dzioba i zobaczyła przygotowane przekąski. Spojrzała zaskoczona i z uznaniem na towarzysza. – Zaskakujesz mnie, Herr @Joachim Cargalho . – rzekła, siadając na jednej z przygotowanych poduszek. – Dokąd mnie zabierzesz, Kapitanie? – zapytała, poprawiając prześwitujący plażowy szlafroczek, jaki co jakiś czas obsuwał się na przedramiona, ukazując nieco z opalenizny.
