27 Lip 2022, 01:29:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27 Lip 2022, 10:38:15 przez Erik Otton von Hohenburg.)
Aborygeni azymutcy w Nowej Winkulii — religia, polityka oraz historia najnowsza
Kwestia kultury, religi oraz obyczajowości Aborygenów azymuckich nie była dotychczas szerzej komentowana ani badana przez winkulijskie ani też nordackie środowisko badawcze. Przyczyn tego stanu rzeczy należy upatrywać z jednej strony w katastrofalnym stanie nordackiej myśli naukowej i badawczej, szczególnie w zakresie badania i pielęgnacji tradycji mniejszości narodowych wogóle oraz (w tym konkretnym przypadku) z braku źródeł traktujących na ten temat. Ponadto należy zwrócić uwagę na fakt, że w związku z faktem, że na terytorium obecnej Nowej Winkulii oraz Azymuckiego Ulenu w przeszłości lokowały się dwa państwa o sprzecznym charakterze — Ludowa Republika Siedmiogrodu [1] oraz Republika Azymutii [2], powstały dwie różne narrację odnoście etnografii tego regionu, z pośród których jedynie w narracji Republiki Azymutii jest wspominka o grupach które możemy określić mianem "Aborygenów azymuckich". Nie znana pozostaje wielkość populacji Aborygenów azymuckich zamieszkujących Azymutie, ani tym bardziej jej winkulijską część. Wynika to z faktu, że w Nowej Winkulii jak dotychczas nie przeprowadzono spisu powszechnego. Ostrożne szacunki mówią o od 170 do 250 tysięcy osób pochodzenia rdzennie azymuckiego w Nowej Winkulii. Nie znana pozostaje także wielkość populacji w muratyckiej części wyspy.
Sytuacja Aborygenów w Republice Azymutii
Republika Azymucka od samego swego początku opierała się na wzorcach zaczerpniętych z realnej Australii. W związku z tym obecność ludności pierwotnej w państwie była wyraźnie i ostentacyjnie zarysowana zarówno w sferze polityczno-społecznej jak i kulturowej. Republika posiadała diarchiczną głowe państwa (dwóch prezydentów z których jeden reprezentował białą ludność kolonizatorów oraz czarną tubylców). Ostatnim znanym reprezentantem Aborygenów azymuckich na tym stanowisku był Herkan Akazy [3]. Emancypacja polityczna Aborygenów zakończyła się wraz z upadkiem republiki i ustanowieniem nad wyspą rządów państw ościennych i całkowicie nowych tworów państwowych na wyspie, które zepchnęły kwestie udziału tubylców w życiu publicznym na margines.
Głównym obszarem życia kulturalnego i politycznego aborygenów była prowincja Bushland, która jak można domniemywać znajdowała się po dzisiejszej muratyckiej stronie wyspy (konkretnie zachodniej). Według micropedii: "Bushland jest gubernią zamieszkaną w 85% przez (ucywilizowanych) krajowców. Mówi się tu głównie w języku azymuckim. [...] Można więc spotkać tu buszmenów, jak i również, niestety, buszrendżerów. Głównym miastem i stolicą gubernii jest K'k`haba (czyt. Kchaba). To właśnie tu znajduje się rząd i siedziba prezydenta rdzennej ludności [...] [...]"[3] Wiadomo także, że zamieszkiwali oni ponadto prowincje Gearn, gdzie stanowili już zaledwie 5% ludności.[...]"
Artykuł wspomina także o prześladowaniach jakich doświadczyła miejscowa ludność na początku XX stulecia ze strony rządu.
[...] W 1901 wyrano nowego prezydenta. Został nim nacjonalista John de Loart. Zlikwidował on urząd PRA, stworzył ponownie rezerwaty. Zbudował 7-mą linię koléjową (5-tą) na trasie z Bushlandu do Looblina przez Cityrry. Niektórzy historycy uważają, iż miała ona posłużyć do transportu azymutów do ogrodów zoologicznych w Cityrry bądź do cyrków. Podczas otwarcia 7-méj linii koléjowéj w 1904 r. przezydent de Loart wygłosił następujące słowa: „Nie możemy tolerować azymuckich band, szerzących się w prowincji Bushland. Musimy je wytępić, zesłać do rezerwatów. Niektórych należy pokazywać w cyrkach, bądź w ogrodach zoologicznych”. Słowa te zostały nagrane. Posłużyły w 1908 r. podczas procesu prezydenta [...] [3]
Powyższe cytaty stanowią w zasadzie całość dostępnych źródeł oryginalnych informacji na temat ludności azymuckiej. Winkulijskie a wcześniej federacyjno-nordackie źródła na temat tej grupy etnicznej mają charakter wtórny i poszlakowy wynikający z podobieństwa do realnych Aborygenów oraz z własnych wyobrażeń.
Obecnie sytuacja polityczna, społeczna i kulturalna azymuckich Aborygenów pozostawia wiele postawia wiele do życzenia. Pomimo częściowej emancypacji związanej z ustanowieniem winkulijskich rządów na południu wyspy i tym samym Wicekrólestwa Nowej Winkulii, Aborygeni wciąż pozostają jedną z najbardziej zagrożonych ubóstwem grup społecznych, a także zanikiem kultury. Problem ten dotyczy zarówno Aborygenów zamieszkujących Związek Winkulijski jak i Republikę Muratyki.
Pewną nadzieję na poprawę bytu miejscowej ludności stanowi wzrost zainteresowania kulturą południowoazymucką przez środowiska artystyczne winkulijskiej metropolii. Ludność tubylcza pojawia się w winkulijskiej lekturze szkolnej "Trwanie i Zagłada"[4] będącego surową krytyką winkulijskiego kolonializmu. Sztuka sztuka azymucka zdobywa uznanie min. w Krasnodarsku gdzie można zobaczyć w miejscowej Galerii dzieła autorstwa Umeljese wy Braüa[5] oraz turystyki w nowym centrum kulturalnym aborygenów winkulijskich — Yoyotrololo.
Sytuacja azymucka w Muratyce ma zdecydowanie inny wymiar niż na południowym-wschodzie wyspy. Choć IV Republika Muratyki nie podaje żadnych informacji na temat obecności Aborygenów w swoich granicach, to jednak należy zauważyć, że struktura etniczna w Azymucki Ulenie ulega drastycznym zmianom na niekorzyść lokalnej ludności. W związku z polityką prowadzoną przez rząd w Zwierzogrodzie oraz mianowanych przezeń włodarzy regionu azymuckiego w osobach Augusta Sparasana, a później także Piotra Romanowa. W regionie pojawili się deportowani z ojczyzny Westlandczycy, a później także Brodryjczycy. Za sprawą tychże grup ludności całkowicie zerwano z tradycją "australijskiej" Azymutii i zapoczątkowano wzorowanie się w narracji na Kazachstanie[8] W opinii byłego Prezydenta Republiki Muratyki Kaspra Waksmana "[...] Azymutyjski klimat dawno został wyparty przez kulturę muratycką, nowoazymucką (bazowaną na realowym Kazachstanie) oraz kultury westlandzkie.[...]" [9], tym samym w zasadzie całkowicie marginalizując omawianą w artykule grupę etniczną.
Zaobserowano także zjawisko niewielkiej emigracji części koczowniczych plemion azymuckich (w liczbie kilku, kilkunastu tysięcy) w kierunku Wicekrólestwa, co może być spowodowane po części z uwagi na prowadzoną przez rząd wicekrólewski pod kierownictwem JKW Mateusza Żmigrodzkiego polityki "otwartych granic" dla grup ludności zamieszkujących sąsiedni region[10] oraz z uwagi na możliwość zachowania rodzimej kultury.
Napływ nowej ludności i odradzająca świadomość narodowa wśród aborygenów dodatkowo potęgowana rozczarowaniem polityką prowadzoną przez rządy kolonialne, powoduje rosnące z roku na rok zainteresowanie i poparcie dla ruchów skrajnie lewicowych w szegolności dla (Komunistycznej Partii Azymutii oraz Winkulijskiego Ruchu Antykolonialnego)[11] które są poważnym zagrożeniem dla stabilności regionu oraz utrzymania zwierzchnictwa nad terytorium południowej Azymutii przez miejscowe władze.
Struktura religijna
Na podstawie przeprowadzonych przez Winkulijski Instytut Statystyk teleankiety, zleconej przez Uniwersytet Winkulijski można stwierdzić, że Aborygeni azymutcy w skutek wieloletnich rządów Republiki Azymutii jak i Związku Winkulijskiego są w znacznej mierze chrześcijanami (58%) z czego najwięcej, bo aż 46% jest wyznawcami Apostolskiego Kościoła Winkulijskiego 43% Kościoła Winkuli i blisko 11% Kościoła Rotriokatolickiego. Struktura wyznaniowa azymuckich chrześcijan nie różni się zbytnio od wyników dla całego kraju [12], inaczej jest jednak w przypadku innych wyznań.
Blisko 12% ludności wciąż kultywuje rodzime tradycje kultowe, które zostaną szerzej opisane w innym artykule poświęconym temu zagadnieniu.
Około 30% deklaruje się jako niewierzący, co wydaje się być skutkiem wysokiej popularności ruchów skrajnej lewicy w regionie oraz skutecznej indoktrynacji dokonanej przez WAF i AKP, a także będące spóścizną po komunistycznej Ludowej Republice Siedmiogrodu.
Przypisy

