01 Sty 2022, 18:01:58
Poruszając po raz któryś z kolei kwestię tzw. integracji nordackiej, pannordatyzmu, to czuję się jakbyśmy byli świadkami jakiejś tragifarsy z prostymi dialogami, mało skomplikowaną fabułą, ale która jest mimo tego widowiskiem dosyć śmiesznym.
W każdym razie, odkładając żarty na bok, no to cóż - konflikty na Nordacie były chyba od zawsze, choć myślę że nie są one związane z Kontynentem jako takim, a po prostu z kilkoma ekscelencjami. W żaden konflikt dłuższy nie wierzę - zaraz real trochę się zajmie naszymi kochanymi bohaterami muratycko-bialeńskiej tragifarsy i szybko zapomną o "oczojebnym forum", czy też "bialeńskim klaunie". Jednocześnie - tak jak mój przedmówca - jestem zwolennikiem izolacjonizmu, szczególnie w obecnej sytuacji. Myślę, że nie warto uczestniczyć w żadnej tego typu błazenadzie, jak RM i RB.
Z drugiej strony tak trochę mnie nurtuje pytanie, dlaczego Prezydent Muratyki dał się tak łatwo sprowokować? Nie wiem jak wy, ale jak dla mnie to w sumie stronie bialeńsko-brodryjskiej, która uważała stronę muratycką za niedojrzałą, tylko zależało na zachowaniu ten pogląd potwierdzającym. I jakby nie patrzeć - obecna "polityka" dyplomatyczna Muratyki wpisała się idealnie w ten scenariusz.
W każdym razie, odkładając żarty na bok, no to cóż - konflikty na Nordacie były chyba od zawsze, choć myślę że nie są one związane z Kontynentem jako takim, a po prostu z kilkoma ekscelencjami. W żaden konflikt dłuższy nie wierzę - zaraz real trochę się zajmie naszymi kochanymi bohaterami muratycko-bialeńskiej tragifarsy i szybko zapomną o "oczojebnym forum", czy też "bialeńskim klaunie". Jednocześnie - tak jak mój przedmówca - jestem zwolennikiem izolacjonizmu, szczególnie w obecnej sytuacji. Myślę, że nie warto uczestniczyć w żadnej tego typu błazenadzie, jak RM i RB.
Z drugiej strony tak trochę mnie nurtuje pytanie, dlaczego Prezydent Muratyki dał się tak łatwo sprowokować? Nie wiem jak wy, ale jak dla mnie to w sumie stronie bialeńsko-brodryjskiej, która uważała stronę muratycką za niedojrzałą, tylko zależało na zachowaniu ten pogląd potwierdzającym. I jakby nie patrzeć - obecna "polityka" dyplomatyczna Muratyki wpisała się idealnie w ten scenariusz.
