01 Sty 2022, 17:15:57
Sytuacja na naszym kontynencie robi się coraz bardziej napięta. Liczba aktywnych państw spada, a między tymi które zostały wybuchają konflikty. Bielenia nie ma kszty szacunku dla swoich sąsiadów i patrzy na wszystkich z góry. Muratyka rządzona przez Waksmana odwraca się od dawnych przyjaciół. O ile kiedyś był zwolennikiem integracji na Nordacie i "budowania mostów", tak teraz mosty te raczej spala. Można odnieść wrażenie że Nordata podzieliła się na dwa fronty. Ten muratycki charakteryzuje się nienawiścią do Bialenii, z kolei bialeński z nienawiścią do Muratyki. Winkulijski izolacjonizm w tej sytuacji się sprawdza. Odcięci od wszelkich afer możemy utrzymać neutralne stosunki z każdym państwem. Zapewnia nam to czystą kartę w ewentualnych negocjacjach. Czy według Was Nordata zmierza w dobrym kierunku? Konflikty towarzyszyły nam od zawsze, dawni wrogowie zawiązują sojusze a przyjacielskie więzy pękają. Czy ciągłe kłótnie są wpisane w charakterystykę naszego kontynentu? Zapraszam do dyskusji.

