14 Lis 2021, 13:31:33
Wysoki Trybunale!
Zbrodnię których dopuścił się Mateusz Żmigrodzki odczuł każdy winkulijczyk. Powinnyśmy więc zapytać się tych szarych obywateli jaką krzywdę wyrządził im Żmigrodzki. Wprowadzenie cenzury, zastraszanie, podjudzanie konfliktu, Mateusz Żmigrodzki wykorzystał swoje przywileje w nieodpowiedni sposób. Podciągając za nieodpowenie sznurki uruchomi aparat grozy przeciwko własnym obywatelom. Mam tutaj na myśli sprawę związana z redakcją Voog Winkuliersdeg oraz założonych obywateli jak Erika Otton von Hohenburg. Argumenty że działalność dziennikarska Erika była zamachem na Króla, naród i Boga są kompletnymi bredniami. Erik jako pierwszy pokazał że obecny król nie jest idealny, dzięki niemu na światło dzienne wyszły potworności jakich dopuścił się ten władca. W odpowiedzi Żmigrodzki chciał "uciszyć" swoich przeciwników. Gdyby nie przychylność władz Związku Albiońskiego to cała gazeta by upadła. Później zaczęły się ataki personalne na poszczególnych dziennikarzy. Padły oskarżenia o zdradzie, współpracy z zagraniczną agenturą. Żmigrodzki w swoim interesie, nie całego kraju czy obywateli, ale właśnie w swoim naruszył prawo Związku Winkulijskiego oraz podstawowe swobody obywatelskie. Aby chronić swoją osobę i jak najdłużej utrzymać się przy władzy.
Zbrodnię których dopuścił się Mateusz Żmigrodzki odczuł każdy winkulijczyk. Powinnyśmy więc zapytać się tych szarych obywateli jaką krzywdę wyrządził im Żmigrodzki. Wprowadzenie cenzury, zastraszanie, podjudzanie konfliktu, Mateusz Żmigrodzki wykorzystał swoje przywileje w nieodpowiedni sposób. Podciągając za nieodpowenie sznurki uruchomi aparat grozy przeciwko własnym obywatelom. Mam tutaj na myśli sprawę związana z redakcją Voog Winkuliersdeg oraz założonych obywateli jak Erika Otton von Hohenburg. Argumenty że działalność dziennikarska Erika była zamachem na Króla, naród i Boga są kompletnymi bredniami. Erik jako pierwszy pokazał że obecny król nie jest idealny, dzięki niemu na światło dzienne wyszły potworności jakich dopuścił się ten władca. W odpowiedzi Żmigrodzki chciał "uciszyć" swoich przeciwników. Gdyby nie przychylność władz Związku Albiońskiego to cała gazeta by upadła. Później zaczęły się ataki personalne na poszczególnych dziennikarzy. Padły oskarżenia o zdradzie, współpracy z zagraniczną agenturą. Żmigrodzki w swoim interesie, nie całego kraju czy obywateli, ale właśnie w swoim naruszył prawo Związku Winkulijskiego oraz podstawowe swobody obywatelskie. Aby chronić swoją osobę i jak najdłużej utrzymać się przy władzy.

