28 Gru 2020, 13:56:32
Obecny Szefa Służby Bezpieczeństwa miał kilka grzeszków. Głównym z nich była ogromna słabość do młodych panienek. Nie protestował gdy żona wręczyła mu pozew o rozwód, wreszcie mógł do woli korzystać z przyjemności, jakie oferowały ów młode dziewczyny. Z reguły umawiał się z nimi w ekskluzywnym hotelu. Tak było i dziś. Hawertz wraz z młodą, szczupłą blondynką udał się do wynajętego pokoju. Chwilę zajęła im podróż na górę. Gdy byli już w środku Hawertz od razu ruszył w stronę barku. Wyciągnął z lodówki szampana i dwa kieliszki. Dziewczyna właśnie usiadła na łóżku, szef SB podszedł do niej i wręczył napełniony kieliszek. Gdy wypili wszystko Hawertz zdjął spodnie. Dziewczyna już wiedziała co ma robić, uklękła przed grubym mężczyzną i wzięła go do ust. Nie zawsze dziewczyny spełniały jego zachcianki. Hawertz należał do ludzi z ciężką ręką. Chwila zawahania zawsze kończyła się tragicznie. Większość dziewczyn do dziś przyjmuję pokarm przez rurkę. Gdy Hawertz oddawał się przyjemnościom do jego pokoju wbiegło dwóch zamachowców. Zdezorientowany grubas nawet nie miał czas na reakcję. Dwie kule przeszyły jego ciało i ciężkie cielsko runęło na ziemię. Przestraszona dziewczyna odskoczyła w bok, kompletnie zaskoczona nie widziała co się dzieję. Zabójca Hawertz wycelował w nią jednak nie oddał strzału. Młoda prostytutka schowała się w rogu próbując schować głowę jednak nie zdążyła. Drugi z zamachowców strzelił prosto w pierś i wątłe ciało kobiety osunęło się na podłogę.
- to było jeszcze dziecko - syknął pierwszy
- żadnych świadków - odpowiedział mu drugi - nikogo nie możemy zostawić.
Zamachowcy znilki równie szybko co się pojawili. Podobno ciała znalazła pokojówka.
- to było jeszcze dziecko - syknął pierwszy
- żadnych świadków - odpowiedział mu drugi - nikogo nie możemy zostawić.
Zamachowcy znilki równie szybko co się pojawili. Podobno ciała znalazła pokojówka.
