30 Paż 2020, 11:42:41
Gdy doszli do szosy, usłyszeli dźwięk jadącego samochodu, skrytego przed słońcem w cieniu drzew. Wymierzyli w niego, ale kierowca już z daleka zaczął krzyczeć: "Ja z SBV też, nie strzelać". Podał umówione najwyraźniej między członkami "dobrej części" SBV hasło. Wsiedli i jeden z esbeków stwierdził "Trzeba przewieść naszego gościa w jakieś bezpieczne miejsce, daleko stąd". Na to Hurdurov stwierdził "Znam takie miejsce. Trzeba jechać do najbliższego portu. Wracam do ojczyzny". W porcie wynajęli po taniości niewielki statek towarowy i zaczęli płynąć we wskazane miejsce. Tymczasem Hurrdurov pożyczył od jednego z esbeków brzytwę i zszedł na dół, by się ogolić. Wcześniej jednak po raz pierwszy przy esbekach, zdjął sztuczną brodę i wąsy. Spod tegoż przebrania wyłoniła się twarz Helmuta von Hurrdura, voxlandzkiego polityka. Nie był to jednak koniec metamorfozy, a raczej powrotu do dawnego wyglądu. Po ogoleniu się wyszedł z kajuty. Wyglądał dużo zdrowiej i młodziej. Esbek niemal zdębiał. To był on. Był nim przez cały czas. Płynęli cały dzień i cała noc, aż do następnego ranka. Zza horyzontu wyłoniły się wtedy dobrze znane wyspy.
