29 Paż 2020, 21:53:16
Esbek postanowił działać. Był przygotowany i na taką ewentualność, jednak wymagało to czasu. Jednak to wszystko to nie był zbieg okoliczności. Panie Hurdurov. Ja nie wiem, co tu się odpierdala, ale to nie jest normalne. Strzelał pan kiedyś? Najprawdopodobniej nie jesteśmy tu sami - odparł spoglądając w stronę gęstego lasu. Ukradkiem wręczył mu naładowany pistolet. - Magazynek jest pełny, przeładowany. Wystarczy odbezpieczyć - mówił dalej. Postanowił, że oboje pójdą lasem do najbliższej szosy...
