28 Paż 2020, 10:48:32
Z samego rana do Urzędu Kanclerskiego przybyła znamienita większość członków rządu federalnego, Kanclerz przybył na zebranie rozczochrany, koszula jego była pognieciona, zaś sama jego postać słusznie sprawiała wrażenie, że we wczorajszą noc spał właśnie w tym budynku, w swoim gabinecie piętro wyżej od sali konferencyjnej.
— proszę państwa! — zwrócił się do swoich podwładnych — stoimy dzisiaj przed szczególnie trudnym wyzwaniem, początkowo uważałem, że Prezydent i władze samorządowe dostatecznie panują nad sytuacją i interwencja rządu nie jest konieczna, tak się jednak nie stało, wczoraj poinformowano mnie o tym, że Henryk Wespucci i część kierownictwa SPV opuściła Krasnodarsk. — ciągnął dalej — w prawdzie nie chcemy ingerować w coś co leży w gestii głowy państwa, ale w tym momencie musimy włączyć się aktywnie w wydarzenia volkiańskie.
Po tym krótkim oświadczeniu Kanclerza ministrowie przystąpili do przedstawiania różnych scenariuszy, i różnych modeli rozwiązań.
— czyli rozumiem, że użycie siły zbrojnej nie wchodzi w grę? — odezwał się jakiś głos z końca stołu nad którym trwała debata.
— na ten moment w żadnym wypadku, jednak nie możemy tego na przyszłość wykluczyć jeśli zmusi nas do tego sytuacja i Prezydent tak postanowi.
— do rozpoczęcia mediacji również nie jesteśmy w stanie ich zmusić, co zatem?
Kanclerz chwilę wstrzymał się z odpowiedzią, zastanawiał się co powinien powiedzieć.
— nic narazie niech wasze resorty opracują plan wsparcia dla Volkianu, przydadzą się pieniądze na inwestycje, plan rozlokowania wojsk na wypadek gdyby Prezydent sobie tego życzył i przeanalizować liczebność, oraz skuteczność volkiańskich służb, jak długo w stanie są utrzymać tam porządek, wówczas wyniki naszych prac przedstawimy Prezydentowi.
— coś jeszcze?
— to wszystko, możecie iść.
Po tym krótkim oświadczeniu Kanclerza ministrowie przystąpili do przedstawiania różnych scenariuszy, i różnych modeli rozwiązań.
— czyli rozumiem, że użycie siły zbrojnej nie wchodzi w grę? — odezwał się jakiś głos z końca stołu nad którym trwała debata.
— na ten moment w żadnym wypadku, jednak nie możemy tego na przyszłość wykluczyć jeśli zmusi nas do tego sytuacja i Prezydent tak postanowi.
— do rozpoczęcia mediacji również nie jesteśmy w stanie ich zmusić, co zatem?
Kanclerz chwilę wstrzymał się z odpowiedzią, zastanawiał się co powinien powiedzieć.
— nic narazie niech wasze resorty opracują plan wsparcia dla Volkianu, przydadzą się pieniądze na inwestycje, plan rozlokowania wojsk na wypadek gdyby Prezydent sobie tego życzył i przeanalizować liczebność, oraz skuteczność volkiańskich służb, jak długo w stanie są utrzymać tam porządek, wówczas wyniki naszych prac przedstawimy Prezydentowi.
— coś jeszcze?
— to wszystko, możecie iść.
***
Szef rządu był już sam w swoim gabinecie, nalał sobie szklaneczkę whiskey, pochylił się nad stosem dokumentów, projektów ustaw do zatwierdzenia, rozporządzeń itp. próbując skupić się na czymś innym niż robotnicza rewolta w SRV, w końcu jednak górę wzięła jednak ciekawość i potrzeba jak najszybszego zajęcia się sprawą.
— sprawdź co dzieje się z Novakiem... wykonaj telefon do właściwych osób! — rozkazał Podsekretarzowi Stanu swojej Kancelarii.
— sprawdź co dzieje się z Novakiem... wykonaj telefon do właściwych osób! — rozkazał Podsekretarzowi Stanu swojej Kancelarii.
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

