28 Paż 2020, 10:19:08
Tymczasem było już dość późno, gdy Hurrdurov wyszedł z baru i lekko się chwiejąc skierował się w stronę swojego miejsca noclegu, czyli chyba na wschód. A przynajmniej tak myślał. Szedł dość długo, aż wyłonił się ciemny masyw budynku. Ktoś wyłączył latarnie. Dlaczego? Trudno stwierdzić. Doszedł do pokoju i położył się spać. Gdyby tylko wtedy wiedział, że był to zupełnie inny hotel. Nie dostrzegł też, że pokój ma inny wystrój i jest przyszykowany jakby na przybycie jakiegoś dostojnika...
