27 Paż 2020, 22:04:04
Wkurzony Żmigrodzki z trudem słuchał pieniactwa Wespucciego. W tym czasie dostał tym razem całą teczkę faksów na temat protestów. Tylko czy to są protesty? - zaczął się zastanawiać Żmigrodzki przeglądając kolejne meldunki z Volkianu. W końcu gdy po drugiej stronie zapadła cisza, Żmigrodzki lekko poddenerowowanym głosem spytał tajemniczo:
- A jeśli ci powiem to nie są protesty? - spytał niejasno, oczekując na reakcję Wespucciego.
- A jeśli ci powiem to nie są protesty? - spytał niejasno, oczekując na reakcję Wespucciego.
