27 Paż 2020, 17:54:41
Coś przerwało Wespucciemu. Takie to uroki bezpiecznych linii. Czasami połączenie było zrywane. Był to jednak jedyny możliwy i bezpieczny kontakt z państwem. Pociąg znajdował się już za Krasnodarskiem. Na jednej z mniejszych stacji do salonki wsiadło kilku ważnych politykierów. Sam pociąg ruszył dalej.
Wespucci uznał, że musi jeszcze raz, na spokojnie porozmawiać z Żmigrodzkim. Wiedział, że tylko spokój w tym momencie go ocali, mimo że chciał go zabić przez słuchawkę... Kazał połączyć go z Kanugardem.
Wespucci uznał, że musi jeszcze raz, na spokojnie porozmawiać z Żmigrodzkim. Wiedział, że tylko spokój w tym momencie go ocali, mimo że chciał go zabić przez słuchawkę... Kazał połączyć go z Kanugardem.
