26 Paż 2020, 19:43:52
- Nie pozwolę bić ludzi w swoim kraju. - odparł zdenerwowany Żmigrodzki. - Ani tym bardziej ich mordować. Owszem, jestem dyktatorem, ale z ludźmi rozmawiam, a nie do nich strzelam.
Żmigrodzki na chwilę zamilkł po czym powiedział:
- Nie wiem jak mogę na Pana liczyć, Panie Hurdurov, ale chyba tylko Pan może pomóc w zażegnaniu tego kryzysu. - powiedział Żmigrodzki, po czym dalej kontynuował szeptem - Trzeba zamknąć Novaka, on zdemoralizowany i ma zły wpływ na Wespucciego. A co do zaginięcia Wespucciego, to raczej służby powinny go na spokojnie znaleźć. Niekoniecznie w jakimś normalnym miejscu i przyzwoitym stanie, ale na pewno gdzieś go znajdą. Wracając do Novaka - nie wiem na ile mogę Panu zaufać, ale mam plan na niego
Żmigrodzki na chwilę zamilkł po czym powiedział:
- Nie wiem jak mogę na Pana liczyć, Panie Hurdurov, ale chyba tylko Pan może pomóc w zażegnaniu tego kryzysu. - powiedział Żmigrodzki, po czym dalej kontynuował szeptem - Trzeba zamknąć Novaka, on zdemoralizowany i ma zły wpływ na Wespucciego. A co do zaginięcia Wespucciego, to raczej służby powinny go na spokojnie znaleźć. Niekoniecznie w jakimś normalnym miejscu i przyzwoitym stanie, ale na pewno gdzieś go znajdą. Wracając do Novaka - nie wiem na ile mogę Panu zaufać, ale mam plan na niego
