26 Paż 2020, 14:18:59
Wespucci wziął słuchawkę i podszedł do okna, lekko odsłaniając zasłonkę. - Sprawy nie ma. Volkiańska Telewizja Proletariacka nie mówi - sprawy nie ma. I jeśli już to nie masowy. Kilku robotników kolei państwowych wyszło na ulice. W dupach ich się poprzewracało. Zaraz ZOMO i SBV doprowadzą ich do porządku - mówił podirytowany Wespucci.
Spojrzał teraz przez okno. Widział, jak spory tłum robotników z transparentami nachodził ze wszystkich stron pod Dom Partii. Pierwsze śmietniki były już podpalane. Widział tam też Lwa Hurdurova w którego stronę szły te wszystkie robotnicze bojówki. Zasłonił ręką słuchawkę i krzyknął głośno w stronę towarzysza Jurija Novaka - Novak kurwa! ZOMO i SBV za pięć minut mają się tu zjawić! Będziemy pałować każdego z tych bezmózgich roboli. Nie będą mi pod gabinetem strajkować!- po tym, znów mówiąc do słuchawki kontynuował mówiąc do Żmigrodzkiego - Więc jak mówiłem - sprawy nie ma, nawet jak jest, to zaraz będzie rozwiązana. A co tam u was w Kanugardzie? Słyszałem, że ciepło.
Spojrzał teraz przez okno. Widział, jak spory tłum robotników z transparentami nachodził ze wszystkich stron pod Dom Partii. Pierwsze śmietniki były już podpalane. Widział tam też Lwa Hurdurova w którego stronę szły te wszystkie robotnicze bojówki. Zasłonił ręką słuchawkę i krzyknął głośno w stronę towarzysza Jurija Novaka - Novak kurwa! ZOMO i SBV za pięć minut mają się tu zjawić! Będziemy pałować każdego z tych bezmózgich roboli. Nie będą mi pod gabinetem strajkować!- po tym, znów mówiąc do słuchawki kontynuował mówiąc do Żmigrodzkiego - Więc jak mówiłem - sprawy nie ma, nawet jak jest, to zaraz będzie rozwiązana. A co tam u was w Kanugardzie? Słyszałem, że ciepło.
