25 Paż 2020, 21:06:05
Gdy padło słowo Stołock zrobiło się na sali tak jakby poważniej. Stołock to nie byle wiocha. Większość osób nawet ten pomysł uważała, za dobry, na miejscu. Totalnym przeciwnikiem był oczywiście towarzysz Peszko.
- Nie no, towarzysze błagam. Może najlepiej wrzućmy tutaj jakiś granat, skończymy wtedy lepiej, niż dając tak ważny region takiej niepewnej osobie. - odezwał się znów Wiesław Peszko...
- A ja myślę, że to dobry pomysł, skoro towarzysz chce się podjąć tego zadania, to czemu nie? - odezwał się towarzysz Ivan.
Po dłuższej chwili zaczęły toczyć się burzliwe debaty na temat tego, czy na pewno Stołock, czy na pewno sobie poradzi. Właściwie wszyscy wyrazili wsparcie dla towarzysza Hurdurova, nie licząc towarzysza Peszko. On był... pesymistą. W końcu wszyscy raczej wspólnie, poza towarzyszem Peszko powiedzieli, że to dobry pomysł. Wespucci nic nie mówiąc, zareagował tylko lekkim uśmiechem na tę wiadomość.
- Nie no, towarzysze błagam. Może najlepiej wrzućmy tutaj jakiś granat, skończymy wtedy lepiej, niż dając tak ważny region takiej niepewnej osobie. - odezwał się znów Wiesław Peszko...
- A ja myślę, że to dobry pomysł, skoro towarzysz chce się podjąć tego zadania, to czemu nie? - odezwał się towarzysz Ivan.
Po dłuższej chwili zaczęły toczyć się burzliwe debaty na temat tego, czy na pewno Stołock, czy na pewno sobie poradzi. Właściwie wszyscy wyrazili wsparcie dla towarzysza Hurdurova, nie licząc towarzysza Peszko. On był... pesymistą. W końcu wszyscy raczej wspólnie, poza towarzyszem Peszko powiedzieli, że to dobry pomysł. Wespucci nic nie mówiąc, zareagował tylko lekkim uśmiechem na tę wiadomość.
