02 Cze 2020, 20:07:44
Wasza Ekscelencjo Prezydencie,
Wasze Ekscelencje Delegaci,
Szanowni Państwo.
Nie mogę się nie zgodzić z Jego Ekscelencją Karolem Medycejskim. Uprawiana jest prywata na Szczycie Rady Państw Nordaty. Prywata ta jest tak wielka, że brnie w nią nawet Jaśnie Objawiony Sekretarz. Jedyną osobą, która próbuje dokonać obstrukcji, kłócąc się jak dziecko, zamiast podać logiczne argumenty (jakie podała strona bialeńska) tupie nogą, jak mała dziewczynka, która akurat fochnęła na cały świat.
W dniu wczorajszym pomyślałem o zapropowaniu zarządzeniu głosowania w sprawie (a jakże) zakończenia Szczytu, jednak na szczęście Jego Ekscelencja Medycejski zrobił to szybciej. Nie zgodzę się jednak, że organizator nie może zamknąć szczytu w takich okolicznościach. Żaden przepis wprost nie mówi, kto jest stroną odpowiedzialną za organizację, oraz przeprowadzenie szczytu, ba! Dotychczas nie widać jednoznacznego rozwiązania, stąd też takie potraktowanie sprawy budzi moje zdziwienie, jednak jak pokazuje Jego Ekscelencja Medycejski (bardzo przepraszam Jego Ekscelencję, za posługiwanie się jego nazwiskiem jako przykładem) dało się to załatwić w sposób inny, niż zrobił to (o zgrozo!) Sekretarz Generalny tego przybytku. Ale podtrzymuję moje dotychczasowe słowa - jak dla mnie, możemy sobie tutaj obradować nawet do usranej śmierci, mnie to tam lotto, być może wtedy Jaśnie Uwielbiony Sekretarz będzie zadowolony.
Ze swojej strony NIE MAM ZAMIARU przepraszać Jego Nadgorliwości Sekretarza Operara z prostej przyczyny. Nie czuję się w żaden sposób winny wynikłej sytuacji, tym bardziej nie wiem za co miałbym przepraszać. Jedyną osobą, która powinna przepraszać jest Jego Objawiona Wielkość, która obstrukcją niniejszego szczytu, chce zwiększyć swoje wpływy w tej części Nordaty. Ktoś tak zadufany w sobie, arogancki i roszczeniowy nie powinien pełnić żadnej funkcji publicznej, nie mówiąc o funkcji gospodarza tego przybytku. Ze swojej strony jestem zażenowany i zdegustowany, że to właśnie Jego Ekscelencja będzie kierował pracami organizacji w której przyszło żyć państwu w którym się znajdujemy. Tak jak powiedziałem - jeżeli Jego Wielebność oczekuje przeprosin, to się ich nie doczeka w najbliższym milenium, na pewno nie ode mnie. Ktoś tak zakłamany i dwulicowy nie doczeka się w żadnym wypadku przeprosin tym bardziej, że piszę o prawdzie. Mam przepraszać za to, że odważyłem się napisać prawdę? Niewygodną, ale jednak? Jaśnie Objawionemu się coś chyba nie powiem co.
Henryk.
Wasze Ekscelencje Delegaci,
Szanowni Państwo.
Nie mogę się nie zgodzić z Jego Ekscelencją Karolem Medycejskim. Uprawiana jest prywata na Szczycie Rady Państw Nordaty. Prywata ta jest tak wielka, że brnie w nią nawet Jaśnie Objawiony Sekretarz. Jedyną osobą, która próbuje dokonać obstrukcji, kłócąc się jak dziecko, zamiast podać logiczne argumenty (jakie podała strona bialeńska) tupie nogą, jak mała dziewczynka, która akurat fochnęła na cały świat.
W dniu wczorajszym pomyślałem o zapropowaniu zarządzeniu głosowania w sprawie (a jakże) zakończenia Szczytu, jednak na szczęście Jego Ekscelencja Medycejski zrobił to szybciej. Nie zgodzę się jednak, że organizator nie może zamknąć szczytu w takich okolicznościach. Żaden przepis wprost nie mówi, kto jest stroną odpowiedzialną za organizację, oraz przeprowadzenie szczytu, ba! Dotychczas nie widać jednoznacznego rozwiązania, stąd też takie potraktowanie sprawy budzi moje zdziwienie, jednak jak pokazuje Jego Ekscelencja Medycejski (bardzo przepraszam Jego Ekscelencję, za posługiwanie się jego nazwiskiem jako przykładem) dało się to załatwić w sposób inny, niż zrobił to (o zgrozo!) Sekretarz Generalny tego przybytku. Ale podtrzymuję moje dotychczasowe słowa - jak dla mnie, możemy sobie tutaj obradować nawet do usranej śmierci, mnie to tam lotto, być może wtedy Jaśnie Uwielbiony Sekretarz będzie zadowolony.
Ze swojej strony NIE MAM ZAMIARU przepraszać Jego Nadgorliwości Sekretarza Operara z prostej przyczyny. Nie czuję się w żaden sposób winny wynikłej sytuacji, tym bardziej nie wiem za co miałbym przepraszać. Jedyną osobą, która powinna przepraszać jest Jego Objawiona Wielkość, która obstrukcją niniejszego szczytu, chce zwiększyć swoje wpływy w tej części Nordaty. Ktoś tak zadufany w sobie, arogancki i roszczeniowy nie powinien pełnić żadnej funkcji publicznej, nie mówiąc o funkcji gospodarza tego przybytku. Ze swojej strony jestem zażenowany i zdegustowany, że to właśnie Jego Ekscelencja będzie kierował pracami organizacji w której przyszło żyć państwu w którym się znajdujemy. Tak jak powiedziałem - jeżeli Jego Wielebność oczekuje przeprosin, to się ich nie doczeka w najbliższym milenium, na pewno nie ode mnie. Ktoś tak zakłamany i dwulicowy nie doczeka się w żadnym wypadku przeprosin tym bardziej, że piszę o prawdzie. Mam przepraszać za to, że odważyłem się napisać prawdę? Niewygodną, ale jednak? Jaśnie Objawionemu się coś chyba nie powiem co.
Henryk.
