02 Cze 2020, 14:00:42
Nie ulega wątpliwości, że nie jest rolą organizatora decydowanie o zamykaniu obrad szczytu, gdyż nie pełni on żadnej funkcji traktatowej. Państwo-organizator jest jedynie gospodarzem serii spotkań Rady, użyczając swojej infrastruktury. Oczywiście, jak to w prawie międzynarodowym, jedna sprawa to teoria, umowy i normy, a inna ich przestrzeganie i jak gospodarz bardzo będzie chciał, to uniemożliwi przeprowadzenie obrad na swoim terytorium lub też doprowadzi do innej obstrukcji. Jak to o nim może świadczyć chyba nie muszę mówić.
Republika Bialeńska z pewnością nie popiera prywaty i warcholstwa w sprawach międzynarodowych. Niemniej, faktycznie formuła niniejszego szczytu już się raczej wyczerpała. Podjęto na nim jedną dość istotną decyzję dotyczącą infrastruktury informatycznej dla Rady, którą mam nadzieję uda się wprowadzić w życie. Myślę, że można zamknąć szczyt, jeśli żadne z państw-członków nie chce już poddawać niczego pod obrady. Niemniej powinno odbyć się to w jakimś ucywilizowanym porządku, np. głosowaniu zarządzonym przez Sekretarza, a nie poprzez robienie hucpy. A potem się Szanowni dziwią, że za granicą piszą o "nordackich standardach". Jedną rzeczą w dyplomacji jest nie owijanie w bawełnę, a drugą warcholenie i ostentacyjna wulgarność.
Republika Bialeńska z pewnością nie popiera prywaty i warcholstwa w sprawach międzynarodowych. Niemniej, faktycznie formuła niniejszego szczytu już się raczej wyczerpała. Podjęto na nim jedną dość istotną decyzję dotyczącą infrastruktury informatycznej dla Rady, którą mam nadzieję uda się wprowadzić w życie. Myślę, że można zamknąć szczyt, jeśli żadne z państw-członków nie chce już poddawać niczego pod obrady. Niemniej powinno odbyć się to w jakimś ucywilizowanym porządku, np. głosowaniu zarządzonym przez Sekretarza, a nie poprzez robienie hucpy. A potem się Szanowni dziwią, że za granicą piszą o "nordackich standardach". Jedną rzeczą w dyplomacji jest nie owijanie w bawełnę, a drugą warcholenie i ostentacyjna wulgarność.
