02 Maj 2020, 23:34:50
Po odbytych naradach z ministrami, Premier wrócił do swojego gabinetu i zajął się jakimś stosem papierów, nowe zarządzenia ws. stanu wyjątkowego, gdy nagle w pokoju rozległo się doniosłe pukanie.
— Proszę wejść — rzekł Premier
Do gabinetu zajrzał smukły jegomość, był to Minister Deastris.
— Kardacz jest już w Kanugardzie z wojskowymi, aresztowano kilku naszych oficerów, trzeba jak najszybciej opuścić zamek! — stwierdził z wyraźnym przerażeniem Wicepremier.
— dobrze przygotuj wóz, musimy się wyrwać stąd niepostrzeżenie, wyjedziemy tylko ty i ja, reszta ministrów musi pozostać w tym budynku aby nikt nic nie podejrzewał. Czy ochrona jest lojalna?
— Urząd Ochrony Rządu, jak zawsze jest wobec nas lojalny — stwierdził Deastris
— świetnie, wierzę ci na słowo, niemniej w takiej sytuacji trzeba być ostrożnym.
Po krótkiej naradzie z ministrem policji, Premier Rządu Winkulijskiej Republiki Egvallandu wymsknął się niepostrzeżenie wraz nim przez tunele pod zamkiem gdzie czekał na niego niezwracający niczyjej uwagi pojazd, którym wraz z trzema funkcjonariuszami UORu, wspieranymi przez kilkudziesięciu innych funkcjonariuszy tajnej policji, rozrzuconych po całej stolicy, wyjechali z miasta omijając tereny nad którymi władze roztaczały wojska Artura.
— kiedyś tam wrócimy — powiedział von Hohenburg do strapionego ministra, po tym jak już wyjechali z miasta — wrócimy tam i zrobimy porządek z tą juntą kardaczowską, tymczasem musimy udać się w bezpieczne miejsce...
— Proszę wejść — rzekł Premier
Do gabinetu zajrzał smukły jegomość, był to Minister Deastris.
— Kardacz jest już w Kanugardzie z wojskowymi, aresztowano kilku naszych oficerów, trzeba jak najszybciej opuścić zamek! — stwierdził z wyraźnym przerażeniem Wicepremier.
— dobrze przygotuj wóz, musimy się wyrwać stąd niepostrzeżenie, wyjedziemy tylko ty i ja, reszta ministrów musi pozostać w tym budynku aby nikt nic nie podejrzewał. Czy ochrona jest lojalna?
— Urząd Ochrony Rządu, jak zawsze jest wobec nas lojalny — stwierdził Deastris
— świetnie, wierzę ci na słowo, niemniej w takiej sytuacji trzeba być ostrożnym.
Po krótkiej naradzie z ministrem policji, Premier Rządu Winkulijskiej Republiki Egvallandu wymsknął się niepostrzeżenie wraz nim przez tunele pod zamkiem gdzie czekał na niego niezwracający niczyjej uwagi pojazd, którym wraz z trzema funkcjonariuszami UORu, wspieranymi przez kilkudziesięciu innych funkcjonariuszy tajnej policji, rozrzuconych po całej stolicy, wyjechali z miasta omijając tereny nad którymi władze roztaczały wojska Artura.
— kiedyś tam wrócimy — powiedział von Hohenburg do strapionego ministra, po tym jak już wyjechali z miasta — wrócimy tam i zrobimy porządek z tą juntą kardaczowską, tymczasem musimy udać się w bezpieczne miejsce...
![[Obrazek: videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67...height=138]](https://media.discordapp.net/attachments/556495101086531596/589394861589921796/videotogif_2019.06.15_12.03.30.gif?ex=67c57ebd&is=67c42d3d&hm=82211377b02e470c984c379ddff4c8d9d637a288d693bac297b7f21c72b0588d&=&width=213&height=138)

