![]() |
|
Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Forum Archiwalne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=628) +---- Dział: Kraje koronne (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=28) +----- Dział: Archiwum prowincji (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=478) +------ Dział: Egvalland (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=336) +------- Dział: Archiwum Kraju Związkowego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=570) +------- Wątek: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] (/showthread.php?tid=2805) Strony:
1
2
|
Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Erik Otton von Hohenburg - 30 Kwi 2020 Było to zwyczajne, późne kwietniowe popołudnie, jednak to właśnie tego dnia wydarzyło się coś, czego nikt się niespodziewał, pomimo iż przez elity rządowe w Kanugardzie powiązane z Premierem i polityczną elitą SPRu, było to przygotowywane już od jakiegoś czasu — dziś do wszystkich dotarła wiadomość ze strony rządowych mediów o tym, iż w Dzienniku Praw ukazało się postanowienie Premiera (będącego równocześnie I Zastępcą urzędującego Prezydenta), wprowadzające w państwie Stan Nadzwyczajny. Na odpowiedź nie było trzeba długo czekać — Premier wysłał wojsko na ulicę największych miast w całym kraju, czołgi wyjechały na ulice, ludzie wiedzieli, że jest to dopiero początek tego co ma dopiero nadejść, ale też głęboko wierzyli że ich młodemu państwu uda się jakoś wyjść z kryzysu, a wprowadzenie Stanu Nadzwyczajnego jest jedynie tymczasowym środkiem zaradczym, ale znaleźli się i tacy, którzy tych nadziei nie podzielali...
Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Artur Kardacz - 01 Maj 2020 Kardacz w czasie ogłoszenia stanu nadzwyczajnego przebywał w swojej rezydencji niedaleko Vihres. Gdy zajmował się sprawami armii i Ligi do jego gabinetu wbiegł jeden z poruczników - Naczelny Dowódco - zasalutował porucznik. Kardacz podniósł wzrok i spojrzał na żołnierza - o co chodzi? - zapytał i momentalnie wrócił do swoich zajęć, jakby nie wiedział co właśnie się dzieję. - Przysyłam wiadomość z bazy w Kropkowicach, ktoś ruszył cały trzeci okręg - odpowiedział porucznik i wręczył kopertę. Naczelny Dowódca ponownie podniósł wzrok i odebrał wiadomość. Otworzył ją szybko i przeczytał zawartość. Po chwili uderzył pięścią w stół - podłe skurwysyny - zaklą cicho - to zdrada! - krzyknął i rzucił papier w kąt - jesteś od gen. Lancego? Wyślij Spartan po Prezydenta - Kardacz wstał i szybko podbiegł do drzwi - musimy jechać do Kanugardu. Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Erik Otton von Hohenburg - 01 Maj 2020 Premier Egvallandu jak zwykle o tej porze przebywał samemu w swoim gabinecie w Zamku Królewskim w Kanugardzie, rozpatrując bieżące kwestie związane bezpośrednio z wprowadzeniem Stanu Nadzwyczajnego na obszarze całego kraju. Właśnie wprowadzona została godzina policyjna, a część opozycji udało się wysłać do obozów w Batavii i w Nowej Winkulii. Tego dnia jednak odwiedził go minister policji Arkaddy Deastris — jego wizyta w tym momencie, pomimo iż był jednym z najbliższych współpracowników Premiera musiała być poprzedzona bardzo istotną sprawą, i tak też było. — tajna policja donosi, że garstka oficerów na czele z samym Naczelnym Dowódcą może gotować przewrót, i chcą pojmać Prezydenta. Erik milcząc obrzucił ministra spojrzeniem, jakim zwykł darzyć ludzi od których oczekiwał dalszego toczenia wywodu. —... Jak wiadomość najpewniej cała armia wraz z Folksguarde pójdzie za Arturem, nikt w całym Egvallandzie nie ma takiego posłuchu w armii jak on! możemy liczyć jedynie na nieliczne jednostki pancerne w stolicy, w Al-Aleman i w Nowej Winkulii. — dokończył z wyraźną bezsilnością minister, Premier delikatnie kiwał głową odwracając ją od członka swego rządu. — Pozbawić go dowódctwa nie ma jak, ale on szturmując Kanugard tylko wzbudzi pogardę u ludzi, poleć komuś aby rozbił tą sitwe możliwie jak najprędzej, tymczasem należy przygotować otoczkę propagandową na wypadek jakby to co mówisz miało się ziścić, może i ma posłuch w armii ale u prostego ludu już nie! Deastris opuścił gabinet Premiera delikatnie kłaniając mu się, w międzyczasie ustalono posiedzenie rządu na za jutrz popołudniu w celu koordynacji dalszych działań z pacyfikowaniem państwa. Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Artur Kardacz - 02 Maj 2020 Naczelny Dowódca dotarł do stanowiska dowodzenia w Kanugardzie, w otoczeniu swoich zaufanych oficerów wszedł do budynku - kto tu dowodzi!? - krzyknął przechodząc przez próg. Wszyscy zebrani w środku żołnierze ustali na baczność i zasalutowali. Po chwili z tłumu wyszedł wysoki oficer - ja - rzucił sycho. Kardacz podszedł do oficera - wojsko na ulicach bez mojej zgody? - zapytał groźnie - dopilnuje że za to zawiśniesz - dodał i odwrócił się do swoich ludzi - odstawcie tego zdrajcę do więzienia, teraz pora na Zamek Królewski. Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Erik Otton von Hohenburg - 02 Maj 2020 Po odbytych naradach z ministrami, Premier wrócił do swojego gabinetu i zajął się jakimś stosem papierów, nowe zarządzenia ws. stanu wyjątkowego, gdy nagle w pokoju rozległo się doniosłe pukanie. — Proszę wejść — rzekł Premier Do gabinetu zajrzał smukły jegomość, był to Minister Deastris. — Kardacz jest już w Kanugardzie z wojskowymi, aresztowano kilku naszych oficerów, trzeba jak najszybciej opuścić zamek! — stwierdził z wyraźnym przerażeniem Wicepremier. — dobrze przygotuj wóz, musimy się wyrwać stąd niepostrzeżenie, wyjedziemy tylko ty i ja, reszta ministrów musi pozostać w tym budynku aby nikt nic nie podejrzewał. Czy ochrona jest lojalna? — Urząd Ochrony Rządu, jak zawsze jest wobec nas lojalny — stwierdził Deastris — świetnie, wierzę ci na słowo, niemniej w takiej sytuacji trzeba być ostrożnym. Po krótkiej naradzie z ministrem policji, Premier Rządu Winkulijskiej Republiki Egvallandu wymsknął się niepostrzeżenie wraz nim przez tunele pod zamkiem gdzie czekał na niego niezwracający niczyjej uwagi pojazd, którym wraz z trzema funkcjonariuszami UORu, wspieranymi przez kilkudziesięciu innych funkcjonariuszy tajnej policji, rozrzuconych po całej stolicy, wyjechali z miasta omijając tereny nad którymi władze roztaczały wojska Artura. — kiedyś tam wrócimy — powiedział von Hohenburg do strapionego ministra, po tym jak już wyjechali z miasta — wrócimy tam i zrobimy porządek z tą juntą kardaczowską, tymczasem musimy udać się w bezpieczne miejsce... Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Artur Kardacz - 03 Maj 2020 Kardacz na czele niewielkiego oddziału dotarł to Zamku Królewskiego i zajął budynek. Wśród ministrów nie było jednak Premiera, co nie było zaskoczeniem dla Naczelnego Dowódcy - uciekł przed sprawiedliwością - zaśmiał się głośno - banda tchórzy. Po chwili zwrócił się do jednego z oficerów - trzeba uspokoić ludzi - mówiąc to podszedł do okna i wyjrzał na zewnątrz. Przed zamkiem gromadziły się oddziały Folksguarde i wojska -przygotuj papier i pisz.... "Obywatele Winkulijskiej Republiki Egvallandu! Premier Erik Otton von Hohenburg pogrążył kraj w chaosie. Premier wprowadził stan wyjątkowy aby przejąć całkowitą władzę w kraju. Wyprowadził wojsko na ulicę aby odebrać wam wolność i prawo głosu, wszyscy przeciwnicy jego rządu zostali uwięzieni w zakładach karnych. Jako strażnik prawa i pokoju wycofałem wojska z ulic, pojmałem zdrajców którzy chcieli zniszczyć nasz kraj. Sytuacja jest opanowana. Przysięgam na swoją duszę że winni tej sytuacji odpowiedzą przed wymiarem sprawiedliwości. Po kilku godzinach wiadomość ukazała się we wszystkie stacjach telewizyjnych i radiowych. Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Erik Otton von Hohenburg - 03 Maj 2020 Przed Zamkiem Królewskim zebrał się spontanicznie tłum 50 000 ludzi pragnących wyrazić swoje oburzenie wynikłe z bezprawnego przejęcia władzy przez Marszałka Sił Zbrojnych, tym bardziej iz władze wojskowe wprost namawiały do samosądów i prześladowania zwolenników dawnego rządu, tłum skandował "Kardacz przed Sąd! Kardacz to błąd! Kardacz oddaj nam rząd!" Skandowano również "Przecz z juntą kardaczowską!" "i oddaj kota!" Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Artur Kardacz - 03 Maj 2020 Obywatele! Władza należy do Prezydenta, nie wprowadzono junty wojskowej. Wojska które wyprowadził na ulice Erik Otton von Hohenburg zostały wycofane. Rządy ponownie sprawuje Prezydent Żmigrodzki. Nie wierzcie w podłą propagandę premiera, to on wyprowadził wojsko na ulice! To on przejął władzę w kraju! Oddajmy nasz kraj prawdziwej wladzy! Niech żyję Prezydent Żmigrodzki, niech żyje Winkulijska Republika Egvallandu! Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Erik Otton von Hohenburg - 04 Maj 2020 Po przemowie Marszałka Sił Zbrojnych, manifestanci z jeszcze większą determinacją zaczęli rzadać przywrócenia praworządności w kraju oraz oddania władzy przez Prezydenta i Artura Kardacza samozwańczo sprawującego władze w państwie w sposób niekonstytucyjny. Re: Stan Nadzwyczajny w WRE [NARRACJA] - Mateusz Żmigrodzki - 05 Maj 2020 W międzyczasie żołnierze Kardacza weszli do mieszkania Prezydenta WRE Żmigrodzkiego, gdzie go nie znaleźli. Tego samego dnia wojsko sprawdziło wszystkie nieruchomości należące do Żmigrodzkiego, łącznie z tymi zagranicą i nigdzie Prezydenta nie było... [/hr] Gdzieś na zachodnim wybrzeżu Winkulii, w słonecznym Gryffinie, krajowym naczelnym kurorcie nadmorskim, które za czasów rządów Unii Egvaliańskiej stało się stolicą państwowej korupcji, w swej nadmorskiej rezydencji, na jej tarasie z drinkiem z palemką w ręce, na leżaku siedziała jedna z najważniejszych osób w tym państwie - Hans Kreisler, czyli redaktor naczelny TVW oraz wpływowy publicysta, o którym mówiło się w całym kraju różne rzeczy: od podziwu dla jego charyzmy i warsztatu dziennikarskiego, przez zarzuty o współpracę z uchastowską bezpieką, oskarżenia o wzniecanie u obywateli nastrojów nacjonalistycznych, aż po manipulowanie opinią publiczną, ale też samymi władzami. Nie przejmował się tym, w tamtej chwili i rozkoszował się swoim zaległym urlopem popijając mojito na przemycanym z Muratyki rumie. Leżał tak na swoim leżaku, mocno odprężony, gdy usłyszał jak ktoś przy jego uchu mówi na cały głos: - Dzień dobry Panie redaktorze! Kreisler podskoczył i gwałtownie wstał i obrócił się na pięcie. Ujrzał przed sobą Prezydenta Żmigrodzkiego, o którym mówiło się w elitach, że zaginął, zabili go agenci z ZKRM lub ludzie z SPR, albo że uciekł do Siyah, czy też Paderlandu. - Dzień dobry Panie Prezydencie! Skąd Pan tu wsze... - W tym pomogli mi przyjaciele z EKS Po tych słowach wyłonili się zza drzwi tarasu barczyści mężczyźni w garniturach, czarnych kominiarkach z glockami za paskiem spodni. - Mówi się w Egvallandzie - ciągnął dalej Żmigrodzki. - jakoby istniały dwa prywatne centra nadawania - w piwnicach Zamku Królewskiego w Kanugardzie, co jest prawdą, oraz podobno w Pana rezydencji właśnie tu w Gryffinie. Prawdą to jest? Hans Kreisler przez chwilę milczał, po czym odparł: - Tak, to prawda. A dlaczego się Pan o to pyta? - Dobre pytanie, Panie redaktorze. Chciałbym wygłosić orędzie do narodu, tym bardziej że ten kocioł się w stolicy zrobił. Czy można to zrobić? - No cóż... - wstrzymał się na chwilę. - Tak, w sumie można. Proszę za mną, zaprowadzę Pana Panie Prezydencie. Kreisler założył laczki i wszedł do domu, a za nim Żmigrodzki oraz agenci z Egvallandische KantroSekjuritat, gdzie poszli dalej w głąd domu... |