02 Kwi 2020, 16:19:28
Cytat:Zbędny jak dla mnie katastrofizm, gdzie konstytucyjne organy państwa przestały działać? Paralment jest aktywny, ma zdolność do powoływania i odwoływania rządu, ja jako Prezydent staram się możliwe jak najrzetelniej wykonywać swoje obowiązki, Premier również, wszyscy razem jesteśmy zdolni do podejmowania wiążących decyzji.
W tym momencie organy władzy może i są zdolne do podejmowania jakichkolwiek decyzji. Jednak, jak wspominałem tu, czy prywatnie - mamy czekać aż te wszystkie problemy spowodują, że władza nie będzie mogła działać jakkolwiek? Władza ma trudności w sprawnym reagowaniu podczas sytuacji kryzysowych. Jak mamy być poważni na arenie międzynarodowej, jak sami nie potrafimy sobie poradzić z naszymi kryzysami wewnętrznymi. Przebimbaliśmy tyle miesięcy, że w stosunkach zagranicznych mamy wielkie nic, a wewnątrz kraju palące się śmieci, a obok burdel na skraju upadłości. Tutaj potrzebne są zmiany systemowe, może źle to ująłem że już nie działają. Przyjdzie taki moment, że żadne przepisy nie pomogą nam z powodu ich wadliwej konstrukcji prawnej. Mamy czekać aż szambo się wyleje i wtedy łatać rurę, czy już teraz lepiej wymienić ją na nową?
Cytat:Widzę, też że autor tekstu uznaje tylko i wyłącznie prowincje za źródło wszelkich problemów, a ograniczenie ich autonomii za rozwiązanie ich wszystkich.
Prowincje nie są problem. To tylko dzięki prowincjom jeszcze nie poszliśmy na dno. Częściowe ograniczenie praw prowincji i przeniesienie ich na centralę wzmocni centralę, a co za tym idzie spowoduje, że ciężar państwa nie będzie spoczywał tylko na prowincjach. Problemem jest brak jedności wewnątrznarodowej, rozmycie straszne. O ile w kwestii polityki wewnętrznej, kultury i tak dalej nie wydaje się to szkodliwe, tak wojsko i polityka zagraniczna to są rzeczy, które muszą być natychmiast ograniczone i odcięte. Jak wspomniałem, nie musi to być całkowite zamknięcie wojsk prowincjonalnych. Możemy po prostu zmniejszyć ich rolę. W przypadku polityki zagranicznej jednak w mojej ocenie nie ma zgody na żadne ustępstwa - całkowite odebranie prawa. Nigdzie także, nie napisałem że zostanie odebrane prawo do odłączenia się od FN. Federacja Nordacka częściowo cechuje się dobrowolnością, jednak nie w tym rzecz. Nie mam zamiaru nikogo trzymać tu na siłę, bo i tak nie zostanie.
Cytat:Sprzeciwiam się, plan katastrofalny, ponieważ wchodząc do FN obiecano nam własną ARMIE, własne PRAWO, własne SĄDY. Grożę Panu secesją ZPViW.
Grozi mi Pan? A to ciekawe. Dobrze wiedzieć. Osobiście informuję, że nie mam zamiaru brać pod uwagę takich wypowiedzi, "viberum leto, katastofalny plan, obiecano mi wojsko, armie, prawo, sądy". To pokazuje po prostu czysty egoizm. CZYSTY EGOIZM. Myślę, że jeżeli ZPViW na pewno wie, co robi - może jak dla mnie spierdalać i dziś. Egoizm zabija Federację Nordacką, myślenie wyłącznie o sobie jest dla mnie nie do pojęcia. Poza tym, gdzie piszę że zabieram wam Wasze sądy, prawo? To, że coś Wam obiecano, nie znaczy że będziecie mieć to zawsze. Ja na Waszym miejscu cieszyłbym się, że po tym wszystkim jeszcze to macie i tu jesteście.
Cytat:Nie potrzebujemy wielkiej reformy, potrzebujemy przede wszystkim zmiany nastawienia, potrzebujemy aby elity rządzące, w tym Pan Panie Wespucci, zaczęły się między sobą dogadywać, a nie żreć o to, kto ma rację. To nie jest "Awantura o kasę", tylko rządzenie krajem, a elity się zachowują gdyby grały w grę Krzyśka Ibisza.
Nie twierdzę, że mam rację. Jestem zawsze skłonny do konstruktywnych rozmów na temat dobra państwa. Zmiana nastawienia jest oczywiście, czymś czego potrzebujemy najsilniej. Jednak myślę, że wraz z stopniowym wdrażaniem planu jedności, zagości ona sama też pomiędzy elitami rządzącymi tym śmietnikiem. Szczegóły oczywiście będą przedstawiane już niedługo, jednak zaplecze ideologiczne też jest ważne.
