10 Sty 2020, 23:12:54
O telefonie dowiedziały się najwyższe władze Volkianu, w tym Prezydent Socjalistycznej Republiki Volkianu, który polecił Jurijowi Novakowi, szefowi służb specjalnych, oraz dyrektorowi biura politycznego Kancelarii Prezydenta polecieć natychmiast na miejsce, rządowym Iłem. Były Minister Wojny i Propagandy wiedział, jak postępować w takim przypadku, zebrał ze sobą grupę techników awiacji.
Na miejscu tymczasem zaczęli zbierać się dziennikarze różnych redakcji, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Oczekiwali od służb informacji i potwierdzenia wypadku. Niestety, nic takiego nie miało miejsca. Dziennikarze koczowali przed wjazdami na teren zamknięty, relacjonując wszystko to, co widzieli. A widzieli niewiele. Służby bezpieczeństwa dokładnie zabezpieczyły miejsce katastrofy i oddzieliły je od miejsc ogólnodostępnych.
Tymczasem Minister Transportu wspólnie z Narodową Radą Awiacji ustala co to za samolot, oraz próbuje skontaktować się z przewoźnikiem, celem uzyskania dokładniej listy pasażerów, aby przesłać ją do służb w terenie.
Na miejscu tymczasem zaczęli zbierać się dziennikarze różnych redakcji, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Oczekiwali od służb informacji i potwierdzenia wypadku. Niestety, nic takiego nie miało miejsca. Dziennikarze koczowali przed wjazdami na teren zamknięty, relacjonując wszystko to, co widzieli. A widzieli niewiele. Służby bezpieczeństwa dokładnie zabezpieczyły miejsce katastrofy i oddzieliły je od miejsc ogólnodostępnych.
Tymczasem Minister Transportu wspólnie z Narodową Radą Awiacji ustala co to za samolot, oraz próbuje skontaktować się z przewoźnikiem, celem uzyskania dokładniej listy pasażerów, aby przesłać ją do służb w terenie.
