09 Sty 2020, 23:50:51
Na lotnisku nadal nie mogli uwierzyć w to, co się właśnie działo. Wszyscy próbowali zrozumieć, co mogło się stać z tak dużym samolotem. Wiedzieli podświadomie, że to wszystko nie skończy się dobrze, jednak nadzieja umiera ostatnia. Tak samo Stefano, który został odsunięty od obobowiązków i czekał na przyjazd SBV. Gęsta atmosfera dała o sobie znać. Wszyscy chodzili poddenerwowani. W końcu odezwał się telefon stacjonarny, do którego natychmiast podbiegł Malicki. Po niecałych 15 sekundach odłożył nerwowo słuchawkę. Jego wyraz twarzy nie wróżył dobrych wieści.
- Znaleźli samolot. Rozbił się na terenie parku narodowego. Zaraz na miejscu zjawią się ratownicy. Kurwa! - rzucił w akcie desperacji Waldemar.
W tym czasie wszystkie służby już wiedziały. W stronę parku zadysponowano kilka zastępów OSP, oraz kilkanaście PSP z Los Bananos. Postanowiono także wezwać posiłki z Victoria Port. Milicja Obywatelska wspólnie ze Służbą Parku Narodowego miała zamknąć teren wokół parku, nie dopuszczając w pobliże katastrofy osób postronnych. Szpitale w Los Bananos przygotowywały się na przyjęcie rannych. Pierwsze karetki za kilka chwil odjadą, a w niebo wzbiją się śmigłowce Straży Pożarnej i Państwowego Ratownictwa Medycznego. Delegatura obwodowa SBV najprawdopodobniej przekaże informacje do centrali. Wyścig o ludzkie życie trwa. Każda sekunda jest ważna. Dojazd na miejsce jest utrudniony. To las tropikalny, do którego prowadzi kilka wewnętrznych dróg gruntowych.
- Znaleźli samolot. Rozbił się na terenie parku narodowego. Zaraz na miejscu zjawią się ratownicy. Kurwa! - rzucił w akcie desperacji Waldemar.
W tym czasie wszystkie służby już wiedziały. W stronę parku zadysponowano kilka zastępów OSP, oraz kilkanaście PSP z Los Bananos. Postanowiono także wezwać posiłki z Victoria Port. Milicja Obywatelska wspólnie ze Służbą Parku Narodowego miała zamknąć teren wokół parku, nie dopuszczając w pobliże katastrofy osób postronnych. Szpitale w Los Bananos przygotowywały się na przyjęcie rannych. Pierwsze karetki za kilka chwil odjadą, a w niebo wzbiją się śmigłowce Straży Pożarnej i Państwowego Ratownictwa Medycznego. Delegatura obwodowa SBV najprawdopodobniej przekaże informacje do centrali. Wyścig o ludzkie życie trwa. Każda sekunda jest ważna. Dojazd na miejsce jest utrudniony. To las tropikalny, do którego prowadzi kilka wewnętrznych dróg gruntowych.
