20 Gru 2019, 21:14:48
Jego Królewska Wysokość Alfred Fabian von Tehen-Dżek przybywał w pałacyku w Alawancji, gdy nagle usłyszał serię strzałów. Natychmiast wyjrzał przez okno, gdzie ni stąd ni zowąd pojawiły się kłęby czarnego dymu, a w powietrzu roznosił się zapach trotylu. Nie bez powodu czuł on zaniepokojenie sytuacją, jaka się nastąpiła przed chwilą. Chwilę później odszedł od okna, otworzył zamkniętą na kłódkę szufladkę w biurku oraz wyjął stos dokumentów. Nikt nie spodziewałby się, że tyle dokumentów znajdowało się w królewskim schowku. Szybko przejrzał dokumenty, po czym sięgnął po świeczkę i podpalił całą stertę makulatury.
Nic tutaj nie znajdą - pomyślał, po czym opuścił komnatę.
Moment później był już przed bramą główną monumentalnej budowli w Alawancji. Z pewnością nie było to spektakularne wyjście. Na ulicach zebrali się mieszkańcy Hulenwadu, którzy ciągle pokładali nadzieję w Królu. Tysiące mieszkańców miasta oraz okolic, setki mieszkańców stepów kugarskich oraz tuyuhuńskich zebrały się w Alawancji, trzymając transparenty oraz wykrzykując hasła:
Ratunku w tobie poszukujemy; Precz z aparatczykiem; Kijem w głowę, twardogłowym; Hulenwad będzie walczył;
Alfred Fabian jednak wcale walczyć nie zamierzał. Podniósł w górę rękę prosząc o chwilę ciszy, po czym wstąpił na mównicę, przygotowaną na zwieńczeniu bramy. Wiedział, że kiedyś się przyda i to właśnie ten moment, w którym będzie on pierwszy i ostatni raz użyty.
Cytat:Szanowni mieszkańcy Hulenwadu!
Nasza ojczyzna już od dawna jest wydmuszką Stwórcy. Nigdy w kraju nie było tak źle, pomimo tego, że mieszkańcy są szczęśliwi. Problemy wasze zawsze były również moimi problemami, jednak takich nie mieliście. Jednakże w kraju demokratycznym, gdzie władzę sprawuje Kanclerz oraz Rigstag nie było miejsca na mitrę królewską. Tym bardziej nie znajdzie ona miejsca w kraju o ideologii kalkilowskiej. Nie będziemy walczyć jednak z działaniami centralnymi. Nie możemy opierać się legalnej władzy, która przez Kanclerza została przekazana na ręce prawnuka Kalkila Kramasza, Kaspara Waksmana-Detera. Nikt więcej nie miał odwagi, aby władzę podnieść i my również nie możemy podjąć się rywalizacji o utrzymanie takiego stanu rzeczy, jaki był, ani tym bardziej nie możemy walczyć o nasze racje, które z pewnością dobre dla kraju nie byłyby.
Będziemy czekać, na podjęte przez Pierwszego Towarzysza działania, na jego kroki oraz zamierzenia. Na chwilę obecną przesłana została do Kaspara Waksmana-Detera depesza, w której zapytujemy, jakie ma zamierzenia wobec Królestwa Hulenwadu. Nie będziemy się opierać, bez względu na to, co w Kalkilu zostanie podjęte. O jednym jednak was zapewniam. Dorobku Królestwa Hulenwadu za darmo nie oddamy. Jeżeli będzie trzeba, to ocalimy go przed rękoma tych, którzy myślą, że klasa robotnicza jest w stanie zaopiekować się spadkiem dziejów lepiej, niż wykwalifikowane i przygotowane do tego jednostki.
Dzisiaj nie wypowiadam wojny kalkilistom - podjęli się odbudowy zrujnowanego kraju, jednakże patrzę - i patrzył będę. Przez okna pałacu, przez gazety i telewizję.
Po tych słowach ponownie podniósł rękę oraz wykonał nią gest po linii paraboli z ramionami skierowanymi do góry, po czym, lekko uginając kolana zszedł z bramy i wrócił do swojej komnaty. Kartki, które podpalił przed opuszczeniem pomieszczenia stały się już popiołem, który zgarnął na swoją dłoń, by później pozwolić mu odlecieć przez okno w kierunku południa.
Byle tylko wszystko spokojnie się skończyło - westchnął, po czym ponownie zasiadł do stołu i rozpoczął od nowa prace piśmiennicze.
[/hr]
1. To nie jest deklaracja powrotu, po prostu stwierdziłem, że jak napiszę jeden post na miesiąc czy dwa, to będzie miło. Takie wspomnienie, że w FN byłem i będę, jeżeli nie cieleśnie to duchowo. Tym bardziej, że na Brukiewce nadal często bywam.
2. To nie jest dłuższa narracja, bo chociaż liczę, że Pierwszy Towarzysz zechce pokusić się o uspokojenie mieszkańców Hulenwadu, to jednak bez względu na to, co się stanie - nie zamierzam podejmować większych reakcji. Najwyżej będę miał jedno miejsce, do którego mogę z sentymentem wracać, mniej
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
