![]() |
|
Pałac Królewski - Wersja do druku +- Związek Winkulijski (http://forum.winkulia.eu) +-- Dział: Podziemia Zamku Królewskiego (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=39) +--- Dział: Fora Archiwalne pozostałych państw (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=949) +---- Dział: Związek Kalkilistycznych Republik Muratyckich (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=281) +----- Dział: Samorządy Uleńskie (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=57) +------ Dział: Muratycki Ulen (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=58) +------- Dział: Gmina hulenwadzka (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=364) +-------- Dział: Królestwo Hulenwadu (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=290) +--------- Dział: Okręg alawancki (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=78) +---------- Dział: Alawancja (http://forum.winkulia.eu/forumdisplay.php?fid=307) +---------- Wątek: Pałac Królewski (/showthread.php?tid=1433) |
Pałac Królewski - Alfred Fabian - 30 Sie 2019 Pałac Królewski w Alawancji, czyli główna siedziba Króla Królestwa Hulenwadu, to przepiękny budynek zbudowany w stylu neogotyckim w XIX wieku. Wzniesiona w piątej dekadzie XIX wieku do teraz jest dzięki staraniom władcy bardzo dobrze zachowana.
Część mieszkalna to 10 pokoi, 2 sypialnie, 2 łazienki, kuchnia oraz ogromna jadalnia. Pozostałe 24 pomieszczenia są poświęcone dla turystów.
Pałac Królewski jest również bardzo atrakcyjnym miejscem noclegowym, jednakże koszt spędzenia w pałacu jednej nocy sięga 50 tysięcy REN.
Siedzibę Królewską zaprojektował znany Bialeński architekt Ludwik Wolnogradzki.
Pałac otacza również piękny park, będący jednocześnie miejscem rekreacyjnym w Alawancji.
W tym miejscu odbywa się większość okolicznościowych imprez, z czego najbardziej popularnością cieszy się zimowy festyn, jedyna w całym Hulenwadzie styczniowa impreza na świeżym powietrzu. Mimo zimnych dni i wczesnych nocy na zabawie gromadzi się od 10 do 25 tysięcy osób.
RE: Pałac Królewski - Alfred Fabian - 20 Gru 2019 Jego Królewska Wysokość Alfred Fabian von Tehen-Dżek przybywał w pałacyku w Alawancji, gdy nagle usłyszał serię strzałów. Natychmiast wyjrzał przez okno, gdzie ni stąd ni zowąd pojawiły się kłęby czarnego dymu, a w powietrzu roznosił się zapach trotylu. Nie bez powodu czuł on zaniepokojenie sytuacją, jaka się nastąpiła przed chwilą. Chwilę później odszedł od okna, otworzył zamkniętą na kłódkę szufladkę w biurku oraz wyjął stos dokumentów. Nikt nie spodziewałby się, że tyle dokumentów znajdowało się w królewskim schowku. Szybko przejrzał dokumenty, po czym sięgnął po świeczkę i podpalił całą stertę makulatury.
Nic tutaj nie znajdą - pomyślał, po czym opuścił komnatę.
Moment później był już przed bramą główną monumentalnej budowli w Alawancji. Z pewnością nie było to spektakularne wyjście. Na ulicach zebrali się mieszkańcy Hulenwadu, którzy ciągle pokładali nadzieję w Królu. Tysiące mieszkańców miasta oraz okolic, setki mieszkańców stepów kugarskich oraz tuyuhuńskich zebrały się w Alawancji, trzymając transparenty oraz wykrzykując hasła:
Ratunku w tobie poszukujemy; Precz z aparatczykiem; Kijem w głowę, twardogłowym; Hulenwad będzie walczył;
Alfred Fabian jednak wcale walczyć nie zamierzał. Podniósł w górę rękę prosząc o chwilę ciszy, po czym wstąpił na mównicę, przygotowaną na zwieńczeniu bramy. Wiedział, że kiedyś się przyda i to właśnie ten moment, w którym będzie on pierwszy i ostatni raz użyty.
Cytat: Byle tylko wszystko spokojnie się skończyło - westchnął, po czym ponownie zasiadł do stołu i rozpoczął od nowa prace piśmiennicze.
[/hr] 1. To nie jest deklaracja powrotu, po prostu stwierdziłem, że jak napiszę jeden post na miesiąc czy dwa, to będzie miło. Takie wspomnienie, że w FN byłem i będę, jeżeli nie cieleśnie to duchowo. Tym bardziej, że na Brukiewce nadal często bywam. 2. To nie jest dłuższa narracja, bo chociaż liczę, że Pierwszy Towarzysz zechce pokusić się o uspokojenie mieszkańców Hulenwadu, to jednak bez względu na to, co się stanie - nie zamierzam podejmować większych reakcji. Najwyżej będę miał jedno miejsce, do którego mogę z sentymentem wracać, mniej
|