10 Lis 2018, 00:59:53
Komitet Wyborczy Partii „Daleriański Front Wolności”
pragnie przedstawić:
Program Wyborczy Arcadia Norberta Deliarta von Witcher
Drodzy Obywatele!
Drogie Obywatelki!Chciałbym przedstawić Wam orędzie, które przygotowałem w ramach własnych, dość luźno i zrozumiale opisanych postulatów wyborczych na stanowisko przyszłego Przewodniczącego Rady Federacji. Obietnicami tego nazwać nie wypada, bo jak to z obietnicami bywa, prawie nigdy się nie spełniają.
0. Sylwetka pretendenta:
1. Nie powtarzajmy błędów UTN!
Tworząc Unię Trzech Narodów obiecaliśmy sobie, że zbudujemy nację, która dalej będzie kultywować wszelkie różnice panujące pomiędzy samorządami składowymi. Z miarą upływu czasu Unia zmierzała ku ujednoliceniu władzy. Owe prowincje zanikały. Dochodziło do unitaryzacji. Unitaryzacja ta sprawiła, że prowincje ponownie chciały być wolne, ponieważ coraz bardziej były uzależnione od centrali. I wbrew pozorom, nie chodzi mi tutaj o sytuację samej Dalerii podczas mojego pierwotnego panowania. Byliśmy świadkami powstania różnych protestów, awantur czy nawet dwóch przedmiotów. Nie wszystkie można klarownie podporządkować relacjom prowincje-centrala, a jednak takowe starcia się ujawniały. Aby nie wzbudzić pewnych doz kontrowersji, pozwolę sobie nie wspominać żadnych z nich. Niech każdy z nimi powiązany przypomni je sobie w swojej głowie i zamilknie wobec nich już na wieki, dla dobra ogółu Federacji. Albowiem od teraz nadchodzi nowa era. Nowa era dla nas wszystkich.
Zamierzając kandydować na Przewodniczącego Rady Federacji, mam na celu reformę ustrojową w porównaniu do spadku pozostawionego nam przez twór Unii Trzech Narodów. Nie zamierzam jednak zmieniać absolutnie wszystkiego, albowiem część samych pomysłów zastosowanych dawniej była dobra. Na pewno pozostawiłbym wspólny bank oraz unię gospodarczą samorządów składowych z uwagi na dobre walory ekonomiczne. Jednolita waluta - ren, jak już zaproponowano jej nazwę - zapewne ułatwia wszelkie transakcje poprzez wewnętrzną eliminację kosztów transakcyjnych, jak i zewnętrzną niwelację wahań kursowych w stosunku do walut innych mikronacji. Powinniśmy także posiadać dalej armię zbiorową, która będzie przynosić efekty w ramach wspólnej kooperacji, wzajemnych nauk oraz wymian technologicznych czy osprzętu i oporządzenia, a przy tym ponownie zachować pewną cząstkę wojsk lokalnych służących jako ochrona granic w ramach ataku przeciwnika lub różnego rodzaju rebelii. Podstawą Federacji winno być także pojednanie krajów wspólnoty poprzez wprowadzenie władzy zwierzchniej w osobie Przewodniczącego Rady Federacji oraz samej Rady Federacji jako odpowiednika parlamentu zbiorowego. Cóż więc zamierzam zmienić?
Jako że Federacja z nazwy, jak i ustroju ma pozostać państwem federalnym, a także dlatego, że jestem jednym z jej pomysłodawców, chciałbym, ażeby wszystkie prowincje FN posiadały równe, a zarazem wysokie autonomie, nie tak jak było to ostatnimi razy. Z tegoż względu nie pozwolę, aby w Radzie Federacji nie znajdował się chociażby jeden, na tą chwilę, przedstawiciel każdej z nich. Doprowadzi to do większego potencjalnego wyrównania szans na wyrażanie swojego zdania oraz reprezentacji „prowincji”. Nie pozwolę także na odgórną ingerencję w prawo lokalne. Jeśli wyrok lub akt ma charakter miejscowy, taki ma też pozostać, o ile niezawisły sąd nie zadecyduje inaczej. Chodzi nam w końcu o sprawiedliwość i czystość relacji prawnych. Warto byłoby także uregulować prawnie kwestię dotyczącą decyzji samorządu na dobrowolne odejście z FN, w postaci dwustronnego porozumienia, bądź kryzysowo - chociażby jednostronnego uzasadnionego oznajmienia, niezależnie od jego ostatecznego wyniku rozpatrzonego przez odpowiedni organ sądowniczy w celu jego uznania.
W ramach wspomnianych gwarantowanych wysokich autonomii krajów wewnętrznych jako Prezes Partii „Daleriański Front Wolności” zamierzam także doprowadzić ustawową możliwość prezentowania ich własnych stanowisk za granicą, niezależnie od stanowiska tak zwanej „centrali”, jednak także ich nie równoznacznemu pod względem wagi czy wysokości rozpatrywania przez zewnętrzne organy ambasadorskie i konsulackie. Służyć to ma rozjaśnianiu problemów związanych z rozbieżnością zdań, zarówno tych międzyprowincjonalnych, ale także międzynarodowych, w szczególności, gdy samorząd stanowi jedną ze stron umowy.
2. „Federacja przyjazna zagranicy”
Wracając do sedna sprawy, tego, co należałoby jeszcze poprawić wobec stosunków dyplomatycznych na Pollinie, warto zwrócić się z prośbą o podpisanie umowy o uznaniu pomiędzy państwami, a także projektu gospodarczego czy militarnego. Podpisanie aktu o współpracy ze światowymi mocarstwami znacząco poszerzyłoby nasze horyzonty i sprawiłoby, iż zyskalibyśmy nowego ważnego sojusznika, od którego oprócz założeń głównie teoretycznych (dofinansowania w przypadu ważnych przedsięwzięć naukowych, wymiana dostępów wojsk czy wzajemne stacjonowanie i budowanie obozów szkoleniowych) moglibyśmy pobrać cenną lekcję doświadczenia oraz swoistego wsparcia. Nie zapominajmy jednak o budowaniu relacji z państwami od nas mniejszymi lub będącymi na równi, bo jak wiadomo, „najlepiej dogadać się można z równymi sobie”, czyli tym leżącym w całkiem podobnej sytuacji i od których możemy z tego tytułu oczekiwać empatii.
Dalsze punkty kampanii wyborczej zostaną przedstawione jutro do godz. 10:00.
Drogi Wyborco, wybierz mądrze, nieważne kogo wybierzesz!
(—) Arkadiusz Norbert van Deliart-Witcher z rodu Buddus, de facto herbu Białokruki. Jego Książęca Wysokość Dalerii, dalerski polityk, baronet i były obywatel Księstwa Sarmacji, tym samym griffton i były obywatel Królestwa Baridasu. Dawny surmeński turysta.

![[Obrazek: Muratyka1.png.f758c16a92c6d62805829c53a67e5381.png]](https://forum.muratyka.ct8.pl/uploads/monthly_2021_11/Muratyka1.png.f758c16a92c6d62805829c53a67e5381.png)
![[Obrazek: 5sGBRZG.png]](https://i.imgur.com/5sGBRZG.png)
Z wielką chęcią zaraz zgłoszę go do Kącika Propagandy!